Temat: PO co jest ten FAR ?

Po co istnieje ten FAR?Dziwna to organizacja która ma za zadanie propagowanie wszelkiej niepełnosprawności i wmawianie wszystkim że to normalne.Sam śmigam na wózku ale śmieszą mnie widoki 15 dorosłych facetów jadących gęsiego na wózkach na ,na jakimś obozie gdzieś w Polsce którym wmawia sie żę są aktywni,sprawni i w niczym nieustepują zdrowym.Jak się ma złamany kręgosłup i porażone 2 lub 4 ''końcówki'' to sie niestety sprawnym niejest.Byłem na obozie w Spale bodajże w 2000 roku i raczej juz się niedam namówić więcej z prostej przyczyny-niema tam nić ciekawego!!!!!!Zadufani w sobie "Instruktorzy",cała kadra jakby nie z tego świata,a już niedaj boże jak ktoś jest sprawniejszy od tych "instruktorów".Niewiem może przez te kilka lat coś się zmieniło ale z tego co powiedziała moja znajoma z miejscowości z ktorej pochodze po powrocie z obozu w Zielonej Gorze to jest jeszcze gorzej!!!!Pozdrawiam.Mirek.

2

Odp: PO co jest ten FAR ?

Niestety jak widać oprócz porażonych kończyn masz jeszcze porażony mózg , ale cóż na głupotę nie ma rady -tego sie wyćwiczyć nie da.

3

Odp: PO co jest ten FAR ?

Mój drogi Karsonku może trzeba abyś poszedł do psychologa i się leczył... jeżeli Ci nie odpowiada charakter FAR-u to Twoja sprawa widocznie nie jest Ci pisane żyć w społeczności aktywnych!!! Zadufany w sobie to może jesteś Ty ?? zresztą niepotrzebna polemika z Tobą bo takim jak Ty nie przegada nic ... Zamknij się w czterech ścianach i pisz na forach takie bzdury jak TU :-) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

4 Ostatnio edytowany przez aniolka (2008-07-24 14:29:48)

Odp: PO co jest ten FAR ?

ale nie ma sie co denerwowac. FAR robi wiele dobrego i jesli ktos tego nie widzi- to juz jego problem. Karsonek moze miec swoje zdanie na ten temat i to tez jego prawo. mnie tylko szkoda...mysle, ze z takim podejsciem do zycia nie jest zbyt szczesliwy. ale moze sie myle...

5

Odp: PO co jest ten FAR ?

Widze typowe agresywne zachowanie Pitera i Iwki.Jak się niema żadnych argumentów słownych to próbuje robić sie z kogoś wariata.Widze że tylko Aniolka zachowuje zdrowy rozsądek i doskonale zrozumiała że wyraziłem swoje zdanie na temat Far-u i nic ponadto.Ale skąd u Pitera i Iwki podejrzenie żę zemna coś nietak tego niewiem.Możę to oni maja problem ze sobą bo są zamknięci w czterech ścianach i jak raz do roku wyjadą z domu to im sie wydaje że są super aktywni i że Pana Boga za nogi chwycili.Nic bardziej mylnego. Bo już dwa schodki lub 10 cm kraweżnik na ulicy weryfikuje ich aktywność.I taka jest niestety prawda o tych aktywnych wózkowiczach.Mają dużę zapedy do bluzgania innych na forum ale głupich krawężników niepotrafią pokonać.Tak czy owak szanuje ich za to,że mają własne zdanie.Pozdrawiam i tych co mmnie lubią i tych co nienawidzą.

6 Ostatnio edytowany przez Iwka (2008-07-24 19:56:34)

Odp: PO co jest ten FAR ?

Widzisz Karsonku tak się składa że jestem aktywna w życiu ,nie na wózku , Aktywność nie polega tylko na pokonywaniu krawężników ale na pokonaniu swoich słabosci i żal mi cie że ty się z tym nie umiesz uporać -więc siedż sobie teraz w domu  i mędrkuj. I mówię Ci to jako osoba zdrowa nie jeżdżąca na wózku.Gdybym miała takie podejście jak ty to m oje dziecko które jeżdzi na wózku  pewno wyrosło by na zakompleksionego człowieka , a ja siedziałabym razem z nią i tylko płakała zamiast żyć po prostu zyć.I wiedz o tym że w życiu są dużo gorsze  rzeczy od jazdy na wózku ale jesteś jeszcze niedojrzałym człowiekiem żeby coś zrozumieć .I oczywiście masz prawo w tym demokratycznym kraju wyrazić swoje zdanie ale niekoniecznie musisz pisać to na stronach Faru który ci nie odpowiada.Weż pod uwage jedną rzecz ze ci instruktorzy których obrażasz coć dla kogos w Zyciu zrobili i może komuś pomogli - niekoniecznie w zjeżdzie przez krawężnik.A tak na marginesie jeśli ty masz problem z kraęznikiem to jednak jesteś leniwy bo moje 9 dziecko nie ma z nimi zadnych problemów .Nie jest zamknięte w domu  i z tego co widzę robi więcej niż ty - sama ja nie muszę jej nawet do tego namawiać , przy czym jest  w peełni zaznajomiona ze swoja choroba.I nie wyjezdza tylko na obóz bo oprócz faru ma swoje życie a Far jest jego częścią tylko w 10 %.A le jeśli ty liczyłeś że Far jest po to żeby za Ciebie coś zrobić to widocznie  zanim zacząłeś jeżdzic na wózku też czekałeś na gotowca .Pozdraiam Cie i zakańczam ten temat

7

Odp: PO co jest ten FAR ?

Ludzie ! dajcie spokój Karsonkowi, ilość złości i epitetów wylana na jednego gościa chyba przekroczyła rozsądną miarę. Przecież facet ma prawo do swojego zdania i do wyrażania go na stronach far-u (myślę, że nie robi tego złośliwie, a może w tym co próbuje powiedzieć jest coś nad czym warto się zastanowić...). Chyba że tu można pisać tylko "och-y" i "ach-y", to wtedy rozumiem wasze oburzenie.
Pozdrawiam

8

Odp: PO co jest ten FAR ?

Popieram Lucyne D. Chyba kazdy ma prawo do swoich pogladow. Jesli dotycza one FARu to gdzie indziej ma je wyrazac. Nawet potrafil uargumentowac swoje zdanie, czego kompletnie nie zrobily osoby obrazajace go. Nigdzie nie pisal, ze siedzi w domu czy nie umie pokonac kraweznika. Nie trzeba jechac na oboz FAR zeby byc aktywnym.

A swoja droga to ktos moglby sie zainteresowac jego zdaniem i wykorzystac do poprawy obozow. Bez wzgledu na to jak cos jest doskonale zawsze mozna cos ulepszyc.

9

Odp: PO co jest ten FAR ?

Co do instruktorów, to zgadzam się z Krasonkiem. Jest kilka osób które są na każdym obozie i nic nie potrafią pokazać. Pozatym niektórym z nich odrobina ''władzy'' uderza do głowy. Są strasznie ważni.
I ten podział na kadre i resztę. Nocne narady i inne pierdafony. Na szczęście nie wszyscy są tacy.

10

Odp: PO co jest ten FAR ?

Rabin a jak sobie wyobrażasz funkcjonowanie obozow bez nocych narad kadry,przecież wszystko musi być drobiazgowo zorganizowane,tam nie ma miejsca na działania na żywioł.

11

Odp: PO co jest ten FAR ?

jesli uważasz ze każdy świeży uczestnik potrafi poprowadzić zajęcia to zgłoś to do centrali,może wtedy zmienią regulamin:)

12

Odp: PO co jest ten FAR ?

"Po co istnieje ten FAR?" - żeby pomóc osobą z Urk  jak najszybciej powrócić do samodzielności, niezależności, pozwala uwierzyć we własne siły, budzi nadzieje na lepsze życie, motywuje do dalszej "walki" (ogólnie temat rzeka)

"Zadufani w sobie "Instruktorzy",cała kadra jakby nie z tego świata" - pisząc w ten sposób traktujesz wszystkich z góry.  sad Skąd wiesz, że jestem zadufany w sobie. Do tej pory nie zamieniłeś ze mną przecież ani jednego słowa.

"Byłem na obozie w Spale bodajże w 2000 roku i raczej już się nie dam namówić więcej z prostej przyczyny-niema tam nić ciekawego!!!!!!" - No coments

"Dziwna to organizacja która ma za zadanie propagowanie wszelkiej niepełnosprawności i wmawianie wszystkim że to normalne" - Szkoda mi tego chłopaka, musiał załapać straszną dolinę  skoro uważa że wszyscy jesteśmy nienormalni ( big_smile od dzisiaj zacznę przepraszać za to że jeżdżę na wózku big_smile big_smile:D:D )

13 Ostatnio edytowany przez Magdalena (2008-07-29 05:27:44)

Odp: PO co jest ten FAR ?

Karsonek
Jestem osobą która współpracuje z aktywną rehabilitacją długo bo od około 1993 -94 roku (mój pierwszy obóz na którym byłam) Jestem osobą chodzącą i też należę do kadry AR i przykro mi jest  jak czytam Twoje słowa.

Masz rację każdy z nas ma prawo do własnego zdania i do krytyki, ale żeby móc kogoś lub coś skrytykować najpierw powinnien zapoznać się dobrze z tematem który krytykuje.  A krytyka powinna być konstruktywna,  a nie na zasadzie "kija włożonego w mrowisko" i na dodatek obrażająca ludzi i ich uczucia.

Żałuję,  że swoją opinię wyrażasz po jednym tylko zetknięciu z fundacją.
Tak sie składa że aby poprowadzić obóz kadra czyli jak piszesz "zadufani w sobie instruktorzy" muszą przejść szereg szkoleń,  poświęcić na to swój prywatny czas i  życie osobiste.
Po drugie pisząc o "zadufanych" instruktorach generalizujesz i obrażasz ludzi takich jak ja -bo również jestem instruktorem AR. Piszesz o mnie, a mnie nie znasz. Nawet nie wiesz jak wyglądam a co dopiero jakim jestem czlowiekiem.
Oceniasz nas - instruktorów  nie znając nas i nie mając o nas pojęcia, na przykładzie jedenj, dwóch osób na które trafiłeś.

Fundacja  nic nie narzuca i do niczego nie zmusza pokazuje co można zrobić ze sobą po urazie -każdy wybiera swoją drogę na zasadzie własnych przemyśleń i wyborów.

Tobie taka forma nie odpowiada i ok. Jednak dla sporej grupy osób w Polsce po urazach jest to jedna z nielicznych instytucji która mówi w sposób kompleksowy o tym jak sobie poradzić z życiem i swoim ciałem po urazie i co najważniejsze mówi to na bazie własnych doświadczeń, a nie mądrych wywodów teoretycznych.

Każde słowo krytyczne jest dla nas cenną uwagą do pracy nad poprawą obozów i współpracy z ludźmi, bo bierzemy odpowiedzialność za swoją pracę pod warunkiem jednak że to słowo coś  wnosi, dlatego proszę następnym razem użyj konkretnych argumentów i  przykładów, a nie tzw generalizatorów.
Pozdrawiam

14 Ostatnio edytowany przez Magdalena (2008-07-28 10:47:05)

Odp: PO co jest ten FAR ?

Rabin

Obozy aktywnej rehabilitacji nie są typowymi turnusami rehabilitacyjnymi, stąd  inna  ich formuła. Żeby obóz był dobrze poprowadzony musi być dobrze przygotowany zarówno od strony formalnej jak i metodycznej.

Dla kadry jest to czas wytężonej pracy nie tylko na poszczególnych zajciach, ale również po. Jeżeli  byłes na oboze AR to wiesz dobrze że program dnia jest dość intensywny. Kadra każdy dzień musi podsumować, porozmawiać o tym czy wszystko było ok, czy nie było problemów z przeprowadzeniem zajeć, musi omówić i zaplanować  co trzeba przygotować na następny dzień zajęciowy  itp. Powiedz kiedy kadra ma to zrobić jak cały dzień bierze udział w zajęciach. Dzień obozowy  kończy się późno. Zostają nam więc wieczory.

Nie wiem co to są pierdafony, ale żeby coś robić dobrze trzeba się dobrze przygotować. Kadra to nie są osoby prosto z "ulicy". Żeby poprowadzić zajęcia muszą się uczyć, szkolić i dokształcać, bo tak jak napisała Raszynka na obozie nie można sobie pozwolić na "żywioł". Każdy z nas  instruktorów bierze odpowiedzialność za uczestników, ich zdrowie i bezpieczeństwo, nawet jeżeli uczestnikami są dorosłe osoby.
Instruktorzy to też ludzie i każdemu z nas zdarzają się słabsze momenty, ale to nie oznacza że wszystkich można wrzucić do jednego worka i twierdzić że wszyscy są tacy sami. Każdy  z nas jest inny.

Pozdrawiam

15

Odp: PO co jest ten FAR ?

a ja ze swojej strony Magdaleno dziekuje Ci ze tak ladnie ubralas w slowa to, co sama mialam ochote powiedziec. w zupelnosci sie pod tym podpisuje:)

16

Odp: PO co jest ten FAR ?

Witam.Magdaleno ja oprócz tego żę jestem po urazie rdzenia smigam na wozku ale potrafie też stać i chodzić na własnych nogach-ale o tym pózniej.Dlaczego krytykuje i obrażam,niekrytykuje i nieobrażam-wyraziłem tylko poprostu swoje zdanie.zgadza się nieznam Ciebie osobiście i większości kadry,tak jak i naszej obecnej władzy z premierem Tuskiem na czele ale to wcale nieznaczy że niemam prawa sie na ten temat wypowiedzieć—rządzących jak i kadre oceniłem i oceniam po efektach ich pracy. Byłem na obozie jeden raz i to wystarczy w zupełności do tego abym miał własne zdanie na ten temat.Chcesz przykładów prosze bardzo-gdy wstałem z wózka przy dziewczynie z kadry usłyszałem od niej abym wiecej tego nierobił bo jak ktoś zdrowy zobaczy że wozkowicz może wstać na nogi ,to taka osoba moze już nigdy innemu  niepełnosprawnemu niepomożę gdy naprzykład wypadnie gdzieś na ulicy z wózka----normalnie mnie zatkało wtedy.Inny przykład-tetraplegik uczy grać paraplegika w tenisa!!!!!!!!!Widzisz moja żona jest fizjoterapeutką z zawodu i w zasadzie wciąż mam styczność z dużą ilością osób z uszkodzeniem rdzenia,i często jestem u niej na oddziale aby sobie porozmawiać,pokazać tym chłopakom jak wskoczyć na wozek jak z niego zejść itd itp.I wcale niepotrzebuje tytułu koordynatora i FAR-u aby coś zrobić dla innych.
Czas jak wiemy wszyscy płynie szybko ludzie ulegają wypadkom wieć może FAR powinien zacząć sie reformować i czasmi przyjąć troche krytyki pod swoim adresem.Bo to nie wózkowicze są dla Far-u tylko Far dla nas!!!!Pozdrawiam.

17

Odp: PO co jest ten FAR ?

"ja oprócz tego żę jestem po urazie rdzenia smigam na wozku ale potrafie też stać i chodzić na własnych nogach"
"pokazać tym chłopakom jak wskoczyć na wozek jak z niego zejść itd"
no to niezły kozak jesteś....   ; )

18

Odp: PO co jest ten FAR ?

widzisz Karsonku, tak sie sklada, ze nie do konca mozesz oceniac FAR po kontakcie z kadra na jednym obozie...kazdy oboz jest inny i moze akurat Ty trafiles na takich ludzi. ja rowniez jestem w kadrze (takze jestem fizjoterapeutka), a moj chlopak jest w tzw "starej kadrze" i nie sadze, by sie wymadrzal lub pokazywal swoja wyzszosc. wiekszosc z nas nie chce nic robic na sile dla uczestnikow obozow, a tym bardziej na sile przekonywac ich, ze jezdzenie na wozku jest w ogole najlepsze na swiecie. jesli trafiles na takich ludzi (co nie jest wykluczone), to przykro mi bardzo, ale nie powinienes nas generalizowac. a juz tym bardziej mowic, ze oceniles kadre po efektach jej pracy... jakich efektach? na jednym obozie? gdzie byla zaledwie mala czastka faktycznej kadry FAR-u? ja bylam na kilku (tylko) obozach i nie czuje sie uprzywilejowana do wystawiania takich ocen. ale mozna wyciagnac jakies wnioski po obserwacji ilu faktycznie ludzi przewija sie przez obozy FAR-u, ilu przyjezdza na igrzyska, ilu z obozowiczow zostaje w kadrze lub udziela sie w regionie, ilu uzyskuje pomoc- czy w kwestiach prawnych, czy np. w postaci pozyczonego wozka. jasne, ze moze nie wszyscy w kadrze sa na tym stanowisku, na ktorym powinni byc (jak w kazdej instytucji), ale ogolnie Fundacja robi wiele dobrego i kiedy sam wszystko dokladnie przeanalizujesz, mysle ze przyznasz mi racje.
mozesz wyrazac swoje zdanie, ale powtarzam: przez takie generalizowanie ja rowniez poczulam sie "dotknieta"

19 Ostatnio edytowany przez aniolka (2008-07-29 17:16:44)

Odp: PO co jest ten FAR ?

no i jeszcze jedno- nikt nigdy nie mowil, ze potrzeba tytulu koordynatora lub instruktora, by innym pomagac...skad wpadles na ten pomysl- naprawde nie wiem (czy naprawde tak zle bylo na tym obozie???)

20

Odp: PO co jest ten FAR ?

ANIOLKA.Powiem raz jeszcze-moim zamiarem niebyło obrażenie kogokolwiek,ja poprostu napisałem to co mysle.Jeśli ktoś poczuł sie moimi słowami dotknięty to PRZEPRASZAM !!!Czy było zle na obozie-raczej nie,ale myśle ze zawsze mogłoby być dużo lepiej  !!!Zasada jest prosta-jak raz włożysz ręke do ognia i się poparzysz nie bedziesz próbować drugi raz,bez wzgledu na to jaki kolor ma ogień.Tak jest ze mną raz byłem na obozie i więcej raczej niedam się namówić.Pozdrawiam.

21

Odp: PO co jest ten FAR ?

Byliśmy razem na tym obozie teraz sobie przypominam,faktycznie ciągle miałes jakieś ale

22

Odp: PO co jest ten FAR ?

Zacytuję to jeszcze raz,bo to dobre jest " smigam na wozku ale potrafie też stać i chodzić na własnych nogach.."
heheh...

23

Odp: PO co jest ten FAR ?

Wiem że dobre---wielu tak by chcialo ale niewielu moze.

24 Ostatnio edytowany przez Orzeł (2008-07-29 23:35:54)

Odp: PO co jest ten FAR ?

"Zadufani w sobie "Instruktorzy",cała kadra jakby nie z tego świata" - jak to nie było obrażania tym tekstem pojechałeś po całości.
Dziwi mnie jeden fakt byłeś na obozie w 2000 roku dlaczego, "rozpętałeś" ten temat dopiero teraz??? Wymagasz żeby każdy członek kadry był ideałem(jak wiadomo wśród ludzi ideałów nie ma).
Widzisz wióry w oczach innej osoby, a nie widzisz belki w swoim oku.

Mimo wszystko pozdrawiam Cię i mam nadzieje że zmienisz zdanie.

25 Ostatnio edytowany przez wojtek1970 (2008-07-30 05:56:01)

Odp: PO co jest ten FAR ?

Gość robi celowo prowokację ,,a wy się podniecacie :
Kto był na obozie wie jaką pracę kadra i servis musi wykonać , żeby wszystko od strony formalnej  i merytorycznej dopiąć na ostatni guzik i takie Karsonki ( nie obrażając reszty uczstników obozów ) skożrzystały i nauczyły się jak najwięcej.
Sam byłem na dwóch obozach ,ostatnio w maju i było super z każdej strony.
Pozdrawiam kadrę,servis i uczestników obozu " citroenów " smile
Ps.ignorować posty Karsonka  wink( gość prawie chodzi daj mu Boże ..a wypisuje.że nam " zdechlakom " obozy nie pomagają..czysta prowokacja.