51

Odp: I Turniej PLRnW 2008

Niestety wczoraj nie mogłem odpowiedzieć, ale uzupełniając swoją wcześniejszą wypowiedź powinienem trochę więcej powiedzieć o klasyfikacji.
Tak jak pisałem rugby na wózkach nie jest grą wyłącznie dla tetraplegików, choć w jej powstanie, co jest cytowane wyżej, mocno się oni zaangażowali i w początkowym okresie stanowili prawie 100% wszystkich graczy. Z tego też powodu pierwotną nazwę Murderboll zastąpiono Quad Rugby od quadriplegia - tetraplegia.
W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku nastąpił dynamiczny rozwój tej dyscypliny. Nowe państwa i nowi gracze w tym także nie tetraplegicy. Chcąc podnieść rangę dyscypliny i dalej ją upowszechniać, osoby zaangażowane w jej rozwój walczyły o zaistnienie rugby w igrzyskach paraolimpijskich. Zarówno nowi zawodnicy z innymi schorzeniami jak też chęć dalszego rozwoju spowodował, że dotychczas obowiązującą nazwę zmieniono na Wheelchair Rugby, co miało pokazać, że sport ten nie jest wyłącznie dla tetraplegików. Był to jeden z ważniejszych argumentów dla Międzynarodowego Komitetu Paraolimpijskiego za włączeniem rugby do programu igrzysk jako sportu dla szerszej grupy odbiorców.
W wielu jeszcze miejscach można się spotkać ze starą nazwą Quad Rugby, ale dotyczy to najczęściej USA, gdzie nazwa ta ma jedynie znaczenie historyczne. Tym bardziej, że to w Stanach Zjednoczonych najwcześniej zaczęli się pojawiać zawodnicy niebędący tetraplegikami.
Przykładów zawodników nie tetra jest wiele również w europie i osoby uczestniczące w jakimkolwiek turnieju międzynarodowym mogą to potwierdzić. Dla pozostałych przykładem takiego gracza niech będzie jeden z dwóch bohaterów filmu Murderboll, Joe Soares (polio), wybitny zawodnik, złoty medalista Igrzysk Parolimpijskich i Mistrzostw Świata, obecnie trener narodowej reprezentacji Wlk. Brytanii.
W Polsce rugby na wózkach zawitało na dobre w 1997 roku. W tym czasie dość powszechnie używało się dwóch nazw Wheelchair Rugby i Quad Rugby. My też zastanawialiśmy się nad upowszechnieniem tej drugiej nazwy w jej spolszczonej wersji Tetrarugby. Nawet na nasze pierwsze zawody jeździliśmy jako Quad Rugby Team Poland. Dopiero długie rozmowy z ówczesnym prezesem IWRF (Międzynarodowa Federacja Rugby na Wózkach) Pawłem Zbieranowskim spowodowały zmianę i od 1999 roku w naszym kraju mówimy już tylko o rugby na wózkach.
To wszystko, o czym piszę oczywiście spowodowało wiele zamieszania w klasyfikacji. W czasie, gdy w grze uczestniczyli wyłącznie tetraplegicy klasyfikacja praktycznie ograniczała się do typowego testu siły mięśniowej. To tez wzbudzało wiele emocji i nerwowości. Jednak wprowadzenie innych jak tetraplegicy graczy do rugby spowodowało istną rewolucję. Dotychczasowe sposoby klasyfikacji okazały się niewystarczające. Obecnie coraz większe znaczenie ma to, co człowiek może zrobić na boisku niż to, jaki jest stopień jego porażeń lub niedowładów. W dalszym ciągu warunkiem gry jest to by, choć jedna ręka (nie ramię) miała ograniczenia funkcjonalne. Cała wcześniejsza teoria klasyfikowania w rugby rozpadła się i choć od 1997 roku nawet się tego uczyłem to w tej chwili nie jestem w stanie z pełną odpowiedzialnością zdecydować, jaką dać klasyfikację konkretnemu zawodnikowi, a nawet czy dany zawodnik może być dopuszczony do gry. Z moją wcześniejszą wiedzą wielu zawodników grających w innych państwach, nawet w zespołach narodowych, od razu bym zdyskwalifikował.
Na pewno system klasyfikacji w rugby będzie dalej podlegał zmianom, które nie dopuszczą by ta gra wypaczyła się. Dyskusje na ten temat trwają we wszystkich krajach i my nie jesteśmy w tym wyjątkiem. Może się okazać, że zawodnicy obecnie dopuszczeni do gry mogą zostać w przyszłości zdyskwalifikowani. Tutaj wielka odpowiedzialność osób szukających nowych zawodników. Wszyscy chcą mieć najmocniejszych graczy jednak w przypadkach wątpliwych powinniście uprzedzać, że zbyt "mocni" zawodnicy mogą zostać zdyskwalifikowani. Dyskwalifikacja – niedopuszczenie do gry, jest to trudną decyzją, ale należy takie podejmować. Niestety najbardziej dotyka to tych, którzy z tym sportem mogą wiązać wiele nadziei. Najczęściej to nie jest ich wina, że znaleźli się na boisku a tych, co ich na nie wpuścili i zaprosili na treningi.
Co do ostatniego turnieju też mam wątpliwości, co do punktacji kilku graczy, lecz tak jak pisałem wcześniej nie jestem przekonany, że są w śród nowych zawodnik tacy, którzy powinni być całkowicie zdyskwalifikowani.
Temat klasyfikacji jest bardzo ważny i warto o nim dyskutować.
Proponuje stworzyć nowy oddzielny temat "Klasyfikacja", bo choć wiąże się on z ostatnim turniejem jednak jest on o wiele szerszy.
Pozdrawiam
raf

52

Odp: I Turniej PLRnW 2008

Jeszcze się taki nie urodził co wszystkim dogodził. Dlatego pomijam temat klasyfikacji i zapraszam na stronę do czytania tego co napisaliście wspólnie z Magdą wink

53

Odp: I Turniej PLRnW 2008

Juri! Bardzo fajny anons smile Właśnie weszłam na forum, żeby napisać to samo smile

Zobaczcie jak fajnie wyszło, gdy zrobiliśmy coś razem smile Każdy z Was poświęcił temu tylko chwilę, a w zamian mamy rewelacyjny tekst od wszystkich smile Nie wiem jak Wam - mi podoba się niesamowicie.

Może to jest właśnie to "JEDNO" rugby? :]

54

Odp: I Turniej PLRnW 2008

A teraz zapraszam do przeglądania zdjęć z turnieju na www.rugby.far.org.pl wink

55

Odp: I Turniej PLRnW 2008

http://sport.onet.pl/0,1248768,1729161, … omosc.html

56

Odp: I Turniej PLRnW 2008

"...Nie są to typowe zawody. Ich uczestnicy nie walczą bowiem o wyniki, miejsca na podium ani medale. Najważniejsza jest dla nich walka z własną chorobą i słabością..." za sport.onet.pl

Taaa... i jest cudownie jak na mitingu im. Misia Rysia big_smile

57

Odp: I Turniej PLRnW 2008

w takim razie nie występujemy więcej o środki na medale - bo i po co big_smile

58

Odp: I Turniej PLRnW 2008

Kolejny raz jakiś pismak nie widzący ani razu rugby na żywo napisał co wiedział na podstawie informacji wygrzebanych gdzieś w internecie.

No ale przecież oni są tak zapracowani, ze nie maja czasu na głupoty.

59

Odp: I Turniej PLRnW 2008

coby jeszcze powrócić do tematu klasyfikacji - w kolejnym podręczniku IWRF jako przykłady innych schorzeń uprawnionych do gry w rugby, a nie przytaczanych jeszcze na forum należą: zespół Guillain - Barre oraz wysoka paraplegia z porażeniem splotu ramiennego.

Jak wpadną mi w ręce inne przykłady w kategorii "i wiele innych" to oczywiście nie omieszkam przekazać :]