51

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Dzieki Jaro myślę że znajdą się ludzie których ten temat zainteresuje

52

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

co do baklofenu i tym podobnych srodkow, odradzam,brałem i nic nie pomagało, mam spastyke ale czy biore czy nie jest taka sama, ale bez brania lepiej sie czuje, bak- oslabia organizm

53

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Ci ktorzy wiedza jak jestem polamany wiedza tez co potrafie z jej pomoca wykonac - ale ciiii bo oboz mi sie zaczyna. Hmmm a co potrafi zrobic mi moja spastyka no naprzyklad w dniu wczorajszym przecierajac oczy nad umywalka znalazlem sie pod nia. Usmialem sie i tyle.   Hmmm Wilu ty placzesz??????  Tak na powaznie czasami przeszkadza i to bardzo podczas prowadzeniu saochodu musze pamietac zeby co jakis czas poruszac nogami zeby mi sie na kierownice nie targnely. Poza tym nie wiem jak by bylo bez niej.

54

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Adaś , bo ci rentę odbiorą. Nie przyznawaj się smile

55

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Popatrz Kujawka tego bys sie nie spodziewal co wink
A z ta renta to Radek ma racje bo musialbys brac wiecej "drobnych zlecen" big_smile

56

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

do Ani!!!!juz dawno nie bylam na forum  dzis postanowilam wejsc i zaciekawila mnie twoja wypowiedz.mamy w sumie cos wspolnego ,poniewaz tez walcze ze spastycznoscia i zgadzam sie z Toba jak i z innymi osobami ze najbardziej procz rehabilitacji pomaga sex.dla mnie tez plywanie rozluznia na pewien czas.Ale nie o tym chcialam napisac,piszesz ze Tobie dokucza czworoboczny ledzwi z prawej strony mi z kolei to samo dokucza ale z lewej strony.mam, czasami poprostu dosc tej spastyki i tego nieustannie napiecia miesnia czworobocznego ledzwi.rowniez mam skrzywiony kregoslup boli mnie ale nie tak czesto bardziej mnie martwi u mnie to ,iz lewa noga stale jest napieta i sztywna po cwiczeniach oczywiscie sie rozluznia.przyczyna jest tego miesnia i powoduje ze inne miesnia okolicy jego tez sie przykurczaja.nawet ta lewa noge mam troche krutsza nie wiem czy ty tez masz tak samo z prawa.Ja przez piewien czas bralam botox i potem coraz bardziej mialam zwiekszone dawki ,poniewaz  moj organizm sie uodpornił ,dzis niestety z bolem stwierdzam ze juz nie dostaje botoxu ,moj organizm sie uodpornil.Ciekawa jestem poniewaz pochodzisz z Poznania i chcialabym sie zapytac kto Ci ewentualnie podawal ten jad kielbasiany.Dowiadiadywalam sie na temat operacji w Poznaniu(tam od poczatku jestem leczona)i wiem ze w Polsce bylabym ta piewsza osoba ,ktora miala by naciecie tego miesnia.na pewno znasz jakie moga byc skutki tej operacji .pozdrawiam CIE i innych rozwniez

57

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Z czegoś trzeba życ "drobne zlecenia" zawsze się przydają. Wilku do zobaczenia w radomiu a znakomita wiekszość z tego forum zobacze w niedziele. Chyba tylko zaożyciela chwile po niedzieli. Pozdrawiam - bez odbioru

58

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

witam tak sex pomaga?ok jak ja mam to zrobic jezeli nawet nie moge tam sie zlapac bo wigina mnie jak kota

59

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Przed sexem trzeba zrobic małe rozciąganko, a pózniej trochę poeeksperymentowac która pozycja najlepiej rozluznia ( jest ich kilka ).
Też mam dużą spastyczność, i czasem też wygina mnie jak kota wink ale chcieć to móc !!

60

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Moja przygoda ze spastyką zaczęła sie 9 lat temu, kiedy doznalam urazu kręgosłupa piersiowego. Czasami ją przeklinam i szczególnie rano po nocy daje mi popalić bo jestem wtedy strasznie sztywna. Zaliczyłam już większość środków takich jak Baclofen, Sirdalud, Myolastan. Od roku nie biorę nic, bo o tych leków wysiadł mi żołoądek, i powiem, że spastyka jest taka sama jak była, gdy brałam tabletki. Przekonałam się, że dużo zdrowsze są metody naturalne do radzenia sobie ze spastyką. Ja dużo pływam, gimnastyka i wysiłek fizyczny powodują u mnie zmniejszenie spastycznego napięcia. Oczywiście ciepełko, ciepła kąpiel, hydromasaż z bąbelkami czy ciepła  kołderka smile. Spastyka ma też dla mnie swoje plusy, pomaga mi zrobić minimalne kroczki. Pozdrawiam.

61

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

aberade napisał/a:

botulinę w poznaniu podawał mi doc. jóźwiak

Ciekaw jestem czy pomógł Ci ten botox? Ile miałaś "zastrzyków", bo w tej formie chyba miałaś podawany, prawda? W ilu miejscach? Czy podanie botulinę zostało podzielone na etapy?
U mnie miało być w dwóch ratach. W zasadzie nie pomógł, ale "na chwilę" spastyka ustąpiła, nie całkiem, ale zawsze.

62

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Już nie pamiętam ile mnie podano jednostek botoxu (to było późną jesienią 2002r.), ale wszystko chyba podobnie się odbyło. Powiedziano mi, że najpierw (1 rata) 12 zastrzyków, a potem, chyba właśnie po 6 tygodniach, druga rata. Jednak już nie poszedłem na ten zabieg, akurat dostałem sanatorium, a potem leczenie umarło śmiercią naturalną.
Jeśli mnie pamięć nie myli, nie podaje się botoxu w mięśnie brzucha, a tutaj mam też spastykę. Bo wszystkie ukłucia były w nogi.
Hm... te 5 lat temu, wtedy pamiętam, że zapłacono za botox 1200zł. hmm

63

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Aberade co lepiej poskutkoało botox czy dysport i dlaczego[co tam jeszcze ma botox]że jest droszy od dysportu..

64

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

aberade napisał/a:

w 2002 roku botox był za darmo, ja miała podawany za darmo od 2000 do 2004 roku

Tzn. ja też miałem gratis, tylko mówili lekarze ile to kosztuje. I chyba dlatego tak bali się dać mi więcej...:)
Podawali mi w szpitalu neurologicznym w Morawicy k. Kielc. Botox zaproponował mi lekarz (neurolog zresztą), u którego miałem na początku mojej choroby akupunkturę. On też tam pracował (w tym szpitalu) i "nadzorował" całą operację zwaną botox.
A w podpisie retorycznie spytałem, bo wiem, że czasem spastyka przydaje mi się. Czy to wstać, czy zgiąć nogi, dlatego zastanawiam się czy warto zmniejszać to napięcie mięśni. A nauczyć się z nią żyć... to dawno stało się faktem. Od ponad 4 lat nie biorę żadnych medykamentów na spastykę.

65

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Dzięki Aberabe za info.Musze ostrzyknoć miesnie brzuchate łydek.Pozdrawiam

66

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

hej . Choruje na prawostronne porazenie mozgowe i do 21-roku zycia nie mialam spastyki , zaczela sie stopniowo pojawiac najpierw zaatakowała prawa noge i reke a teraz z przerazeniem czuje ze lewa noga czyli ta niby zdrowa odmawia mi posluszenstwa , zaczelo sie dziwnie poniewaz nagle tacilam rownowage i upadałam bezwładnie ,to było z poczatku rzadko ,nestety dopiero po 3latach tak mi ie pogorzylo ze teraz nie ma dnia zeby stopa sie ne wyprezyła a ja nie upadłam . Skad to się wzielo i cemu zaatkowało zdrowa noge ?

67 Ostatnio edytowany przez JuroS (2008-02-26 17:55:15)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

ZESPOŁY SPASTYCZNE

Spastyczność jest wyrazem przewagi mechanizmów pobudza­jących i torujących na poziomie pnia i rdzenia nad wyłączonymi lub zmniejszonymi wpływami hamującymi obszarów wyżej położonych, co jest związane z uszkodzeniem tych obszarów. Mamy tu do czynienia ze zwiększoną odpowiedzią na rozciąganie mięśnia oraz z zakłóceniem normalnego unerwienia przeciwstawnego (re­ciprokalnego) tak, że w wyniku niedostatecznego hamowania antagonistów spotykamy się nawet z niemożnością wykonania ruchu przez spastyka.

W I kwartale życia fizjologicznie istnieje przewaga mechanizmów pobudzających, dlatego w okresie tym trudno jest uchwycić objawy „prawdziwej“ spastyczności. Istnieją jednak symptomy, które już w tym okresie wskazują na uszkodzenie o.u.n., ale bez możliwości różnicowania tworzącego się zespołu patologicznego. Chodzi tu przede wszystkim o opóźnienie rozwoju mechanizmów pionizacyjnych (nie unoszenie głowy, nie opieranie się na przedramionach) oraz c patologiczne odpowiedzi w zakresie niektórych odruchów ułożenia.

W II kwartale życia, poza cechami wspólnymi dla różnych tworzących się zespołów patologicznych, obserwuje się już pierwsze oznaki tworzącego się zespołu spastycznego, przy czym ich rozkład zależy od topografii przyszłych niedowładów czy porażeń. W rozwoju hemiparezy zwraca uwagę mniejsza ruchliwość spontaniczna jednej kończyny górnej i dolnej. Zaczyna się już ujawniać tendencja do zgięciowego ustawienia łokcia i zaciskania pięści oraz wyprostnego ustawienia kończyny dolnej. W leżeniu na brzuchu oparcie na łokciu i kolanie jest po tej stronie utrudnione, a szyja ma skłonność do asymetrycznego wyprostu. Równocześnie większość spośród tych dzieci woli przetaczać się w stronę niedowładną.
mgr Lech Wysocki
Cały artykuł na tan temat możesz przeczytać tutaj: http://www.rehabilitacja.pl/modules.php … mp;sid=255

68

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Witam, moze ktos mi doradzi. Spastyke mam od ponad trzech lat i nic nie pomaga, wszystkie leki tu wymienione bralam lub nadal biore bo bez nich nie moglabym oddychac. Probowalam przestac to spadalam z lozka lub wozka, zdecydowalam sie nawet na podciecie sciegien w pachwinach- na poczatku bylo rewelacyjnie teraz wszystko wrocilo.
Jak ktos bedzie mial pomysl bede wdzieczna.
Pozdro:)

69

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

szczęście czy koszmar?
KOSZMAR!!!

70

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Sprubój akupunktury; www.akupunktura.pl
www.akupunktura.org

71

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Akupunkture tez probowalam i bylo gorzej ale dzieki.

72

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

to może medytacja, nie zbadana jest sila umysłu

73

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

a probowales medytacji?

74 Ostatnio edytowany przez rafalski (2009-03-25 21:13:32)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

frugol napisal:
"to może medytacja"
Palam sie buddyzmem i uwielbiam kontemplowac i rozkminiac...tylko spastyka nie daje mi usiedziec w miejscu chocby 30min hmm
ania_poznan napisala:
"a ja mam spatycznosc nietypowa...
asymetryczna
nie jest to "teleskopowanie" tylko ciagle napiecie z dodatkowymi szarpnieciami (w reakcji na impuls - dutyk, bol)"
Mam podobne cacko i z powodzeniem stosuje cannabis, leki, ktore bardziej mi szkodzily niz pomagaly odstawilem lata temu (baklofen, tetrazepan).Po niewielkich ilosciach ganji moja spastyka slabnie i staje sie plynna, bardzo pomaga mi to w cwiczeniach i poniekad kontrolowaniu spasty w dloniach, co ulatwia mi uzywanie dloni - chwytanie niezbyt ciezkich przedmiotow.
ania_poznan napisala:
"-po trawie jest chwilowe rozluznienie, ale tylko przy spaleniu malej ilosci - przy wiekszej ilosci reakcja odwrotna do oczekiwanej czyli totalne spiecie".
Przez lata wyciszania spastyki ganja, nie mialem takiego incydentu, a nie raz wypalilem za duzo smile Wtedy mam totalny brak spastyki (co mi nie sluzy tak jak jej nadmiar), imam sie grania na kompie i mysle o hamburgerach big_smile Palac cannabis w celach terapeutycznych staram sie nie przekraczac pewnej granicy i oslabiac spastyke, a nie upalac sie jak swinia smile 
Jednak 4 lata temu zaczalem miec problemy z samopoczuciem i troche z krazeniem...odstawilem papierosy i problem zniknal, teraz pale tylko ganje, jestem regularnie badany i zadnych odchylen w moim stanie zdrowia nie ma big_smile
Dla kogos kto nie ma szerszego pojecia o konopiach i szeroko stosowanej w medycynie marihuanie, moj post moze brzmiec niedorzecznie, ale wlasnie dzieki wlasnemu doswiadczeniu zaczalem sie tym tematem interesowac.
Mam nadzieje, ze moj post nie wyladuje w koszu, w koncu jest na temat big_smile
Nikogo nie zachecam do tej metody, tylko i wylacznie ze wzgledu na sytuacje prawna w Polsce.
Ciesze sie, ze juz tam nie mieszkam i ze za palenie joint'a w parku nie grozi mi wyrok.
Zanim jakis sceptyk zacznie wywody, polecam ogladniecie ponizszego filmu do konca (to nie boli) big_smile :
http://video.google.com/videoplay?docid … 5820665259

75

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

To dla Emmy82