Temat: Jak biorezonans zmienił moje życie

Zawsze starałam się żyć zdrowo i aktywnie, oczywiście na miarę moich możliwości (mam pewne ograniczenia fizyczne).
Lekarzy omijałam szerokim łukiem.
Niespodziewanie zaczęłam źle się czuć, bóle i zawroty głowy, nudności, mdłości, biegunka, zaparcia, bóle stawów... Nie wiedziałam, co się dzieje.
Za namową koleżanki zdecydowałam się na biorezonans - jest to nieinwazyjne, bezbolesne badanie, niestety, wciąż mało popularne. Tutaj można znaleźć bliższe informacje.
Gdyby nie biorezonans nigdy bym pewnie nie wiedziała, że w moim organizmie panoszą się bakterie i pasożyty...
Dziś jestem zdrowa, szczęśliwa i pełna energii, ale biorezonans wykonuję regularnie, podobnie zresztą jak podstawowe badania. Cóż, choroba potrafi doskonale się kamuflować....
Piszę ten post, aby zaapelować do ludzi, by nie oszczędzali na zdrowiu - gdy choroba się ujawni, możecie stracić dużo więcej...
Pozdrawiam Majka