1

Temat: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Bardzo mnie ciekawi spojżenie innych po urazie kręgosłupa na problem mocnej spastyki. A może to nie jest problem tylko trzeba ją umieć ujażmić ?? Jeżeli masz spastykę lub masz wiedzę na ten temat to napisz tu pare słów ! Może komuś pomożesz !!!

2

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Troszki mnie telepie więc chyba mogę coś tu powiedzieć wink
Dla mnie spastyka, to duża pomoc, choć stosunkowo często przez nią leżę lub nie mogę się ruszać, bo mnie powygina jak paragraf. Na szczęście, zazwyczaj po kilku ruchach folguje.
Nie mówiąc o wolniejszym zaniku mięśni, wykorzystuję ją, między innymi przy przesiadaniu się, przy zmianie pozycji w łóżku itp.
Jak ją czasem stracę, w taki czy inny sposób, trudno wykonać wiele rzeczy - staję się całkiem niestabilny.
Dla mnie spastyka jest OK!

3

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

widzę Juro że Cię męczy ten temat - gratuluję - że chcesz dowiedzieć się jak to jest u innych po URK czyli u żródła wiedzy - jak to jest naprawde  i jak to jest poprostu w codziennym życiu

będę obserwować bacznie ten temat

Ja mam swoje zdanie na ten temat i Ty go znasz i mam nadzieję ze go pamiętasz -
Pamiętaj !!!!! - skarbnicą wiedzy TEJ NAJWAŻNIEJSZEJ czyli PRAKTYCZNEJ  sa Ci co sami to przeżywają i radzą sobie z tym

4 Ostatnio edytowany przez JuroS (2004-10-27 15:20:14)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Dzięki Lucynko za miłe słowa, ale powinnaś też napisać swoje zdanie, bo to że ja go znam to nie znaczy że nie powinnaś dzielić się swoją wiedzą z innymi! Napisz o metodach rozciągania mięśni spastycznych! Napewno zrobisz to lepiej niż ja.
Od siebie chciałbym tylko dodać że nie używam żadnych tabletek typu: backlofen, sirdalud, myolastan chociaz miałem przepisane przez lekarza w związku z mocną spastyką i chyba dzięki temu że nie łykam tych prochów mogę prawie normalnie funkcjonować, bez ataków senności, buli brzucha, itp.

5

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

i możesz prowadzić samochód, na każdym z nich jest napisane że nie wolno po nich prowadzić. zresztą jak wiadomo przedawkowanie grozi lekką spóźnioną reakcją co nie jest wskazane podczas prowadzenia samochodu

6

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

co do rozciągających ćwiczeń to niech się praktycy wypowiadaja
bo ja od nich to znam
niestety w szkole nas o tym nie uczyli i to co wiem to od Was
nich się wypowaidają Ci którym pomaga

A kibicuje tobie bo jeśli pomogły Ci ćwiczenia od Grzegorza S. to chwała i Ty je opisz będziesz i jesteś bardziej wiarygodny dla innych
ja nigdy nie będę prawdziwym wzorcem dla Was - mam przynajmniej taką nadzieję

7

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

a przecież wiesz ze każdy wybiera ćwiczenia które jamu pasują
nich by sie wypowidzieli inni jakie mają metody
do czego bardzo gorąco ZAPRASZAM

8 Ostatnio edytowany przez JuroS (2004-10-27 21:25:26)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Moje ćwiczenia na spastyke są bardzo proste !
Najbardziej pomagają mi trzy:

1 Siad po turecku i skłony w przód z pogłębianiem jednocześnie dociskam kolana maksymalnie do podłoża.

2 Przysiad podparty na całych stopach (ćwiczenie od Lucy, bardzo skuteczne przy spastyce brzuchatego łydki- podskakujące nogi )

3 Siad na łydkach i stopniowe przejście aż do leżenia na plecach z podwiniętymi nogami pod siebie, czyli siedząc cały czas na stopach. (musi ktoś przytrzymywać za kolana)

Po takim zestawie nawet najbardziej uparta spastyka musi dać za wygraną. wink

9

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Lucynko pozdrów Grześka jak masz z nim kontakt.

10

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Ja generalnie ze spastyka nie walcze i bardzo sie ciesze ze ja mam... pomaga mi praktyczne przez caly czas i tak jak pisal Juri, moja sprawnosc spada conajmniej o polowe kiedy jej nie ma. Jedyny moment gdy przeszkadza to podczas snu, czasem nogi lataja jak glupie.

Co do sposobow na zmniejszenie (dorazne) spastyki to oprocz rozciagania polecam masarze, basen... ukochana kobiete... generalnie wysilek fizyczny smile

11

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

spastyka wedlug mnie to przeklenstwo jak i blogoslawienstwo. sa momenty kiedy chce mi sie plakac z jej powodu, a nieraz tak mnie cieszy.  Ta cholere mam dosc mocna, na tyle ze cwiczenia rozciagajace pomagaja na gore godzina. najlepszy wplyw na zmniejszenie spastycznosci to wedlug mnie, ukochana kobieta jak juz wspomnial Bartek.

12

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

WRRRRRRRRRRRRRRRR
znów mi się nie udaje zacytować
ja to jednak jestem stworzona do komp:)

chciałam powiedzieć iż niektórzy Bartku opowiadali iż masaż wzmaga im spastykę chyba bedzie zależało to od tego jaki ktoś wykona masaż ?
czy pobudzający czy rozlużniający
jak również bedzie to zależało od indywidualnych czynników

13

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Najdłużej rozluźnia alkohol, którego oczywiście nie polecam wink
Nie wiem jak Wy, ale ja po każdym rozluźnieniu (wysiłek, rozciąganie, alkohol itd.), wcześniej czy później, mam wzmożoną spastykę, więc staram się ją "zwalczać" tylko na tyle, na ile jest to potrzebne w danej chwili.
Jeśli siedzę na wozie, to kilka skłonów na kolana i na boki załatwiają na tyle sprawę, że mogę się ruszyć. A w łóżku - no cóż, uważam tylko żeby sobie kolanami zębów nie powybijać wink

14

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

bardzo dużo ludzi natpmiast chwali sobie długi ciepły prysznic nie za gorący!!!!!!!  bo mozna raz ze się oparzyć dwa zemdlec

lub jak mówisz Bartku basen - czyli generalnie ruch i zmęczenie

15 Ostatnio edytowany przez Lucy (2004-10-28 13:04:51)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Dobrze Juri mówisz alkoholu bym też nie polecała choc trzeba przyznać że w pierwszej fazie spastyka puszcza ale potem zaczyna sie podwójna bonanza !!!!!!!!!!!!!  - tak przynajmniej mówią

ja natomiast ze wzgędu na syndrom drugiego dnia wystrzegam się alkoholu

16

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Juro S
ćwiczenie -przysiad na całych stopach jest to ćwiczenie Grześka
ja tylko podpatrzyłam

ale jestem ciekawa czy Ci ono wychodzi i czy ci sie podoba i czy korzystasz z niego

17

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

właśnie dziś rozmawiałam z pacjentem u mni na oddziale bo pytał mnie o lekarstwa na spastyke
on sam zażywa baklofen - jest dość niedawno po operacji
wczoraj był u niego Grzegorz i może dlatego chciał zasięgnąć jeszcze u kogoś opini zresztą cały czas ma dylemat - zaproponuję mu wejście na tą stronę jak bedzie w domu

mam propozycje
napiszcie czy braliście jakieś leki i czy teraz bierzecie i przez jaki cza braliście i czy wam to pomagało

18

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Co do ciepłej kąpieli, o której pisałaś Lucy, to nie tyle chodzi o kąpiel, co o ciepło. Ono ma zasadniczy wpływ na rozluźnienie.

Z medykamentami, to jest tak, że lekarze zazwyczaj, czy jest potrzeba, czy nie, faszerują nimi ludzi i nie chcą słyszeć, że to jest zbędne. Ja w szpitalu brałem maksymalne dawki baklofeny, a mimo to miotało mnie, jak liścia na wietrze. Później próbowałem innych specyfików, ale było to samo. Dość długo brałem te świństwa. Później to już tylko działały na mnie podświadomie (wziąłeś, nie masz takiej spastyki) Odkąd przestałem brać spastyka się zmniejszyła i lepiej się czuję.

Moje zdanie - leki na spastykę nie są dla kulawych po urazach rdzenia.

19 Ostatnio edytowany przez JuroS (2004-10-28 17:05:52)

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Lucy napisał/a:

Juro S
ćwiczenie -przysiad na całych stopach jest to ćwiczenie Grześka
ja tylko podpatrzyłam

ale jestem ciekawa czy Ci ono wychodzi i czy ci sie podoba i czy korzystasz z niego

Wychodzi i robię prawie codziennie. Prawie bo teraz mam akurat zapalenie nerwu i nie dam rade ze względu na  ból.:(

20

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Moja przygoda z baclofenem była podobna jak wszystkich.
Doszedłem do dawki 5 razy dziennie po 25mg ! Po przeczytaniu ulotki tego wspaniałego leku poprosiłem lekarza o odstawienie gdyz wyczytałem że szkodzi na wszystko a pomaga tylko na spastyke i to nie u mnie. Po odstawieniu przechodziłem to co narkoman na głodzie!!! koszmar !!! Teraz spastyke mam taka jak mialem a samopoczucie o niebo leprze.

21

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Co do alkocholu to nie polecam ! Trawka podobno ma leprze dzialanie, a sex rozluznia rewelacyjnie.

22

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Lucy, jezeli ten pacjent od ciebie z oddzialu chce sie koniecznie truc lekami to niech zazywa leki typu myolastan, sirdalud 6mg, mydocalm forte, tylko nie baclofen!!!

23

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

tetros napisał/a:

Ja generalnie ze spastyka nie walcze i bardzo sie ciesze ze ja mam... pomaga mi praktyczne przez caly czas i tak jak pisal Juri, moja sprawnosc spada conajmniej o polowe kiedy jej nie ma. Jedyny moment gdy przeszkadza to podczas snu, czasem nogi lataja jak glupie.

Co do sposobow na zmniejszenie (dorazne) spastyki to oprocz rozciagania polecam masarze, basen... ukochana kobiete... generalnie wysilek fizyczny smile

Ja też wolę ją mieć niż nie mieć wcale, jednak gdy wyskakuję przez nią z wózka to chyba coś trzeba z tym robić!! Masaże nóg nasiliły mi spastykę dosyć znacznie i przestrzegam przed tego typu zabiegami bez konsultacji z lekarzem. Gdy na zmianę pogody mam spięte wszystkie mięśnie od grzucha do palców u nóg to trudno mi mówić o jakiejkolwiek sprawności. Uważam że problem spastyki to bardzo indywidualny problem, różny tak jak my różnimy się od siebie.

24

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

Pacjent na moim  jest na dobrej drodze do zaprzestania brania lekow- musi tylko od Was jak najwięcej sie dowiedzieć juz próbował rzucić i rzucił na 3 dni ale nie wiadomo dlaczego znów zaczął zażywać - spatykę ma jak bierze leki i jak ich nie bierze - dlatego się przekonuje że metody naturalne do opanowania spastyki są chyba (na pewno ) zdrowsze

25

Odp: Spastyka szczęście w nieszczęściu? czy koszmar?

a co do ukochanych kobiet to jeżeli Wam to pomaga to już nic innego i lepszego nie można wymyśleć a korzyść pewnie obopólna

i niech tak zostanie

i znowu SEX górą wink