26 Ostatnio edytowany przez malicki75 (2016-07-13 16:43:30)

Odp: SCHODOŁAZ - potrzebna rada

I. Schodołazy GĄSIENICOWE
Każda klatka schodowa w budynku wielopiętrowym ma nie tylko schody, ale również tzw. spoczniki.
1. SPOCZNIKI
W starym budownictwie (stare, czyli już lata 1980) spoczniki są krótkie (odległość od ostatniego schodka do naprzeciw-ległej ściany z... kaloryferem) i wąskie (szerokość dwóch ciągów schodowych plus szerokość barierki między nimi). Spocznik dla schodołaza są tym, czym są dla samolotu na lotnisku pas startowy i plac manewrowy.
2. SCHODY
W starym budownictwie (stare, czyli już lata 1980) pochylenie schodów może być niebezpiecznie duże. Ogromna większość schodołazów ma w instrukcji bezpieczeństwa info: nie używać przy większym nachyleniu schodów niż 35°.
Sposób ustalenia kąta pochylenia schodów [arcus tangens w stopniach z ilorazu wysokość/głębokość schodka]: kalkulator
http://web2.0calc.com, sprawdzamy, czy w lewym dolnym rogu kalkulatora mamy zaznaczone (●)Deg /360°/ i zaczynamy liczyć: wartości wysokości schodka [np 17 cm], przycisk dzielenia [÷], wartość głębokości schodka [np. 28 cm]. Na wyświetlaczu kalkulatora pokaże się nam dzielenie [ 17/28 ]. Tego dzielenia nie wykonujemy! Teraz wywołujemy potrzebną nam, ukrytą funkcję kalkulatora: wciskamy na klawiaturze naszego komputera lewy klawisz [SHIFT] i wybieramy na kalkulatorze (po lewej stronie) przycisk atan. Na wyświetlaczu kalkulatora pojawi się nam funkcja w postaci [ atan(17/28) ]. Teraz dopiero zlecamy kalkulatorowi oblicz, czyli wybieramy przycisk [=] kalkulatora.
Niech nikogo nie wystraszy to, co zobaczy (w tym przykładzie będzie to 31.263731694377); najważniejsze dla nas są pierwsze 3-4 cyfry [tu: 31,26°]; resztę "ogona" po przecinku zostawmy matematykom wink .
WNIOSKI:
Jeśli kąt nachylenia "naszych" schodów jest bezpieczny dla schodołaza, to jeszcze należy sprawdzić, czy rozłożony i "załadowany" schodołaz zmieści się (wraz z operatorem schodołaza!) między ścianą a schodami (jakoś trzeba wystartować i "wylądować", czyż nie? i na pewno nie bokiem, czy pod innym niż prosty - kątem!). Ponadto, jeśli do pokonania jest kilka ciągów schodowych i rozłożonym oraz "załadowanym" schodołazem trzeba będzie manewrować i zakręcać, to sprawdźmy, czy mamy odpowiednią ilość przestrzeni na pośrednich spocznikach, żeby nie utknąć i/lub zakleszczyć się w pół drogi.
fotka tutaj: http://tinyurl.com/gldokto

II. Schodołazy KROCZĄCE
Zwykle są droższe. Również wymagają pomocy - i to o wiele bardziej przeszkolonego - operatora. Zawsze są niepomiernie mniejsze i lżejsze, niż gąsienicowe. Czasami wymagają przeróbki wózka, ale nie wszystkie. Dla osób nie wymagających na stałe wózka inwalidzkiego istnieją krzesełkowe wersje schodołazów. Schodołazy kroczące doskonale radzą sobie ze schodami stromymi i krętymi. Ponieważ są mniejsze i lżejsze od gąsienicowych, łatwiej je zabrać w podróż.

III. Czy schodołazy kroczące są w takim razie lepsze od gąsienicowych? Nie. Nie są ani lepsze, ani gorsze, są po prostu inne i dzięki temu mamy wybór smile

27

Odp: SCHODOŁAZ - potrzebna rada

Jeśli chodzi o schodołazy, to najlepiej kupować je u profesjonalnych firm. Ja kupowałem w http://liftplus.pl i jestem bardzo zadowolony zarówno z samego urządzenia, jak i z jakości obsługi i wiedzy pracowników firmy.