poniedziałek, 2020-01-20 Fabioli, Miły, Sebastiana

Życie seksualne osób niepełnosprawnych – nadal społeczne tabu?


Polityka społeczna nowoczesnych państw zakłada strategię budowania idei partnerstwa opartej na pojęciu prawa i poszanowaniu różnic indywidualnych, które są czymś naturalnym i przynoszącym korzyści dla społeczeństwa.  Dzięki takiemu podejściu ludzie niepełnosprawni stopniowo przestają być izolowani jako odstający od reszty społeczeństwa. Zaczynają zdobywać pozycję osób równie wartościowych i godnej poszanowania jak pozostali -  różnorodni przecież - członkowie ludzkiej społeczności. Jest to proces postępujący aczkolwiek napotykający na rozmaite  przeszkody: lata zaniedbań i ignorowania tej tematyki sprawiły, że zapóźnienia cywilizacyjne i stereotypy mentalne są wyjątkowo głębokie i trudne do wykorzenienia.

 
Wiadomo, że  integracja społeczna opiera się na dwóch podstawach: aktywność zawodowa i relacje międzyludzkie. Zatrudnienie osób niepełnosprawnych jest od kilku lat tematem wiodącym w dyskusjach i działaniach instytucji międzynarodowych, państwowych i organizacji pozarządowych. Praca zawodowa to możliwość samorealizacji i  niezależności ekonomicznej. Bliskie kontakty społeczne, tworzenie więzi partnerskich,  to natomiast warunek osiągnięcia szczęścia i samospełnienia. Tymczasem problemy związane z seksualnością i życiem seksualnym osób niepełnosprawnych praktycznie są pomijane lub spychane na margines. Trzeba podkreślić, że odmienne problemy rodzi seksualność osób niepełnosprawnych od urodzenia, inne  natomiast niepełnosprawność nabyta na skutek wypadku lub choroby.


Dla rodziców ich niepełnosprawne dziecko jest przede wszystkim chore, czyli wymagające troskliwej opieki i pomocy. Jego płeć schodzi na dalszy plan. Takie dziecko nie przechodzi przez trening zachowań płciowych. Rodzice  unikają rozmów  na tematy intymne albo je bagatelizują. Dzieje się tak z powodu błędnego założenia, że seks jest obszarem wykluczenia dla niepełnosprawnych i trzeba zaoszczędzić dziecku bólu i cierpienia z powodu porażek w tej sferze życia. Dlatego też dzieci ubiera się aseksualnie, najlepiej na sportowo, kupuje się im zabawki pobudzające rozwój intelektualny, a nie podkreślające role związane z płciowością (np. lalki, ozdoby dla dziewczynek, autka i koparki dla chłopców). A przecież wiadomo, że dziewczynka w ładnej sukience, korzystnie uczesana inaczej będzie odczuwać swoją atrakcyjność i zapewne inaczej, w przyszłości, będzie budować swoje poczucie bycia kobietą. Często w pochwałach wobec dzieci niepełnosprawnych podkreśla się raczej ich odwagę i dzielność niż walory zewnętrzne. Sytuacja pogarsza się jeszcze bardziej w okresie dojrzewania. Nastolatki oceniają siebie i rówieśników pod względem sylwetki, zgrabności, zręczności i ubioru. Wygrywają ładni, modnie ubrani, mający lepsze notowania w sprawności fizycznej. Nastolatki z widocznymi dysfunkcjami mogą być wysoko cenione pod względem koleżeńskim, ale przegrywają jako partnerzy do flirtu, randkowania, ubiegania się o względy męsko-damskie. W konsekwencji tak wychowywane dzieci jako osoby dorosłe mają ogromny deficyt wiedzy na temat intymności, więzi erotycznych i seksualnych. Temat seksu jest dla nich źródłem frustracji , często nie akceptują swojego ciała i boją się kontaktu seksualnego.


Osoby, które stały się niepełnosprawne później, już jako dorośli, posiadają najczęściej  pewne doświadczenia erotyczne i marzą często o wznowieniu aktywności w tej sferze. Chociaż i tutaj widać podział na zdrowych, ale po wypadku, i na niepełnosprawnych, którzy nabyli dysfunkcję w czasie choroby. Ludzie, którzy nagle utracili sprawność, częściej prezentują wyższą motywację do rehabilitacji oraz do powrotu do aktywności erotycznej.


Próby inicjowania seksualnego kontaktu napotykają wśród bliskich na ścianę milczenia i dezaprobaty. Otoczenie, które się opiekuje i pomaga niepełnosprawnym uważa najczęściej, że ten obszar życia jest im do niczego nieprzydatny, bo  może niepotrzebnie komplikować i tak już najeżone przeszkodami życie. Obawia się też, czy ewentualny partner będzie wystarczająco dobrym opiekunem, czy sobie poradzi, nie zaniedba i nie porzuci. Matki niepełnosprawnych córek uważają je często za osoby nieporadne i uległe, więc boją się, że ktoś zrobi ich „biednemu” dziecku krzywdę. Dlatego chronią je przed bliższym kontaktem z mężczyznami. 
Takie podejście jest źródłem wielu kompleksów i obaw zarówno przed przeciwstawieniem się presji otoczenia, jak i przed porażką w kontaktach intymnych. Rzekoma nieatrakcyjność, brak samodzielnego lokum, poczucie niskiej wartości, brak wiedzy o własnej cielesności i zmianach w  reakcjach seksualnych, lęk przed niesprawdzeniem się w roli seksualnej oraz odrzuceniem powstrzymują przed podjęciem kontaktów intymnych. Obok izolacji lub stłumienia potrzeby bliskości i seksu pojawiają się też zachowania  ryzykowne, kiedy niepełnosprawne dziewczyny godzą się na wszelkie formy współżycia, aby podnieść poczucie wartości i zaniżonej samooceny. Niewiedza rodzi również dążenie do uprawiania seksu w celu weryfikacji – czy zdrowy partner mnie zaakceptuje, przeżyje satysfakcję erotyczną, czy poczuje tylko wstręt, poniży i odrzuci.


Powyższe przeszkody i bariery  nie  zniechęcają jednak wielu niepełnosprawnych i ich zdrowych parterów do podejmowania prób nawiązywania i utrzymywania długotrwałych związków. Podstawowym warunkiem tych więzi jest zaangażowanie uczuciowe a także poziom edukacji seksualnej i otwartość na eksperymentowanie w celu przyjęcia takich form gry miłosnej, które pozwolą na osiągnięcie obopólnej satysfakcji erotycznej. Aby stać się równorzędnym partnerem lub  partnerką w życiu społecznym, w tym także seksualnym ważne są: samoświadomość, samoakceptacja,  odrzucenie  stereotypów, przekreślenie negatywnego wizerunku osoby niepełnosprawnej w społeczeństwie.


Chodzi tu też o pokazanie otoczeniu, że wózek, proteza, czy aparat jest jedną z wielu cech osoby niepełnosprawnej, ale nie pierwszą i nie najważniejszą. Wiele osób niepełnosprawnych jest atrakcyjnych jako współpartner w związku, gdyż posiada wielkie bogactwo przeżyć, które przyczynia się do rozwoju osobistego każdej ze stron oraz do pogłębiania uczuciowych i erotycznych relacji między nimi. Gwarantuje to w dużym stopniu harmonię i trwałość związku.


Z fachowej literatury można uzyskać informacje, iż wyniki przeprowadzonych badań  dotyczących oceny związków seksualnych przez partnerów osób niepełnosprawnych z paraplegią  wskazują, że 85% partnerów uznało związek w którym się aktualnie znajduje za udany, a ok. 50% badanych stwierdziło, że obecny związek jest bardziej satysfakcjonujący od  wcześniejszych. Badani określili także najważniejsze pozytywne cechy związków z paraplegikami. Były to: zaangażowanie emocjonalne, wzajemne zrozumienie oraz otwartość niepełnosprawnych partnerów na różne formy współżycia seksualnego.


Ponieważ  częstość  związków seksualnych osób niepełnosprawnych odbiega jednak znacznie in minus od  częstości zawierania związków przez osoby pełnosprawne, w USA i niektórych krajach europejskich stosuje się różne formy aktywizowania życia seksualnego niepełnosprawnych. W Stanach Zjednoczonych mężczyznom po wypadku prezentuje się film instruktażowy, pokazujący jak główny bohater – osoba niepełnosprawna uprawia seks, a jego aktywność opatrzona jest komentarzem stricte medycznym. Ważny jest tutaj czas, instruktaż wprowadza się jak najszybciej, aby nie dopuścić do urazu na tle frustracji seksualnej. 


W Szwecji i Holandii jest to np. wprowadzenie usług seksualnego partnera (sexual helper), prowadzącego  grupę podopiecznych, z którymi uprawia seks w zależności od ich potrzeb i możliwości seksualnych. Inną formą  jest wydzielenie czasu na realizację potrzeb seksualnych za pomocą technicznych środków zaspokajania w domach pomocy społecznej.


Osobiście uważam, że zarówno wprowadzenie usług seksualnego asystenta, jak i inne tego typu próby nie są dobrym sposobem na rozwiązanie problemu izolacji seksualnej osób niepełnosprawnych. Po pierwsze: takie formy są obce naszej kulturze i obyczajowości, i z pewnością nie zostałyby dobrze przyjęte przez ogół społeczeństwa oraz przez wielu niepełnosprawnych. Po drugie: sprowadzenie życia erotycznego do świadczenia usług przez pracownika danej instytucji rządowej  zdaje się być ogromnym zubożeniem tej sfery potrzeb, ponieważ już z góry wyklucza udział zaangażowania uczuciowego, a także może być  upokarzające dla wielu odbiorców  tych świadczeń, nasilając tym samym poczucie niższej wartości oraz instrumentalnego traktowania. Wreszcie - paradoksalnie – izoluje: zmniejsza bowiem motywację do indywidualnego poszukiwania  i własnego wyboru odpowiedniego partnera, z którym można będzie utworzyć udany związek.


W społeczeństwie pokutuje jeszcze wiele stereotypów dotyczących wyimaginowanych trudności w życiu seksualnym osób na wózkach inwalidzkich oraz braku ich potrzeb seksualnych. .A przecież  potrzeba seksualna jest napięciem psychofizycznym odczuwanym bez względu na sprawność bądź niesprawność. Osoby niepełnosprawne chcą się  realizować seksualnie z tych samych powodów, dla których pragną tego ludzie pełnosprawni - dla rozkoszy i dla radości, jaką można czerpać z seksu. Ponadto niemożność współżycia odbiera przecież szansę na rodzicielstwo. A tutaj istnieje wiele stereotypów niestety też wśród lekarzy, np. że kobieta na wózku nie może mieć dzieci. Jeśli nawet jej się uda, to nie urodzi droga naturalną. To mit, który unieszczęśliwia, powstrzymując przed  rodzeniem wiele kobiet. Prawdziwym problemem jest natomiast znalezienie lekarza, który nie będzie się bał poprowadzić ciąży. Również diagnostyka i leczenie ginekologiczne  niepełnosprawnych kobiet napotyka na wiele trudności wynikających z braku przygotowania niektórych lekarzy. Cierpią one często na szereg dolegliwości chorobowych z powodu ciągłego siedzenia na wózku, kłopotów urologicznych i używania pampersów. Tymczasem mają problem nawet ze zbadaniem przez lekarza lub fachową pomocą ze strony reszty personelu.
 

Brak intymnej bliskości drugiej osoby, zmysłowej miłości i możliwości posiadania własnego potomstwa są często traumatycznie przeżywane zarówno przez osoby, które na skutek wypadku lub choroby utraciły partnera, jak i przez te, które nigdy nie przeżyły radości współżycia.

 
W zakresie sprawności seksualnej u niektórych mężczyzn urazy rdzenia kręgowego powodują rzeczywiście problemy z erekcją i wytryskiem. Dlatego rehabilitacja seksualna mężczyzny polega na odpowiedniej diagnozie, pomocy medycznej i psychologicznej. Trudności można niwelować poprzez odpowiednie leki, oprotezowanie czy pomoc w czasie kontaktów intymnych.
Kobiety na wózkach najczęściej zachowują sprawność seksualną. Nie mają medycznych przeciwwskazań do uprawiania gry miłosnej, ale niepełnosprawność zmniejsza często ich poczucie atrakcyjności i kobiecości. I znów podobnie jak w przypadku niepełnosprawnych dzieci, kobiety robiące karierę zawodową, niezależne finansowo i samodzielne są postrzegane jako bohaterskie, nieugięte i odważne. To niestety – odwrotnie niż u mężczyzn - nie dodaje im seksapilu. 


Profesjonalna edukacja niepełnosprawnych, ich rodzin i opiekunów oraz  konstruktywna działalność mediów  na tym polu mogą wydatnie pomóc osobom z dysfunkcjami w tworzeniu związków a nawet w zawieraniu małżeństw. Trzeba uświadomić otoczeniu, jak i niepełnosprawnym, że są różne sposoby dawania drugiej osobie przyjemności w relacjach seksualnych. Wielu nie ma pojęcia o tym, jak erogenne potrafią być części naszego ciała. Zdarza się, że po porażeniu nie reagują na stymulację strefy uznawane za erogenne, natomiast inne obszary stają się szalenie wrażliwe na bodźce dotykowe.


Prawdą jest, że szanse na stworzenie udanego, stałego związku mają przede wszystkim niepełnosprawni mężczyźni. W krajach o wysokim wskaźniku integracji prawie 80 proc. mężczyzn niepełnosprawnych ma pełnosprawne żony. Kobietom znacznie trudniej jest znaleźć pełnosprawnego partnera, pomimo atrakcyjnej osobowości, sympatycznego sposobu bycia, zaradności i samodzielności, a nawet niejednokrotnie większej sprawności seksualnej w porównaniu do niepełnosprawnych mężczyzn. Związki niepełnosprawnych kobiet z pełnosprawnymi rozpadają się też o wiele częściej.  Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w oczekiwaniach społecznych, tradycjach obyczajowych czy w samej naturze kobiety i mężczyzny. Oczekiwania kobiety ogniskują się wokół poczucia bezpieczeństwa, wsparcia, czułości i troskliwości. Dla mężczyzn ważna jest opinia otoczenia – rodziny i kolegów. Chcą mieć atrakcyjną fizycznie, sprawną żonę, aby mieć się czym puszyć przed otoczeniem. Nie bez znaczenia jest też wyolbrzymianie obaw przed podołaniem roli opiekuna osoby mniej sprawnej fizycznie, w czym często są utwierdzani przez matki i kumpli.


Lepsze rokowanie mają związki, gdy obie strony są niepełnosprawne, gdyż doświadczenia i oczekiwania partnerów są zgodne. Wkrada się tutaj jednak czasami pewne zagrożenie, że nie tyle chodzi o zauroczenie i miłość, a bardziej o wspólne wspieranie się w wędrówce przez trudy życia oraz unikanie zagrożenia zawodu i porzucenia przez sprawnego partnera.


Podsumowując: w nowoczesnych społeczeństwach następują wyraźne zmiany w tradycyjnym pojmowaniu ról społecznych, wzrasta też poziom edukacji i przewartościowania pewnych nienaruszalnych dotąd kanonów wartości. Zwiększa się znaczenie - niedocenianej latami  przez specjalistów z dziedziny rehabilitacji - sfery życia intymnego osób niepełnosprawnych w procesie ich samorealizacji i adaptacji do życia w społeczeństwie. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, iż aktywność erotyczna pełni co najmniej tak ważną rolę w rehabilitacji społecznej i leczniczej, jak w przystosowaniu społecznym osób pełnosprawnych.

Iwona Boczar