środa, 2019-10-23 Edwarda, Marleny, Seweryna

KortoFARiada 22-24.07.2016 r.

2016-08-04

Jest w Olsztynie miejsce, w którym panuje zupełnie odmienny, specyficzny klimat. Jest trochę tak, że gdy wchodzisz na jego teren, coś się w Tobie odmienia. I jest to pozytywna zmiana.

Co tak silnie oddziałuje na ludzi tam przebywających? Nie wiem. Może wysokie, surowe akademiki? Może wszechobecna zieleń i zapach jeziora? A może uśmiechnięci i serdeczni ludzie? Pewnie wszystko po trochu. 

Mieliśmy okazję poddać się urokom Kortowa wraz z rodzicami i dziećmi. Co prawda w pierwszej chwili ich oczy były wielkie ze zdumienia, że będziemy spać w akademickich pokojach, jednak szybko poczuli magię studenckiego miasteczka.

Ruszyliśmy z kopyta! Hania, Sandra, Ola, Fifi i Mati dzielnie stawili czoła przeszkodom i zadaniom, które przygotowała dla nich kadra. Technika jazdy, szorowanie wózków (nawet guma pod poduszką wreszcie ujrzała światło dzienne), podchody, zabawy w akademiku, nawet akcja ratunkowa – nic nie okazało się trudne, jeżeli działaliśmy wspólnie. Odkryliśmy wiele tajemnych miejsc i przejść, odczytywaliśmy znaki pozostawione na drzewach, rozszyfrowaliśmy sekretne listy. A ile jeszcze rzeczy nie zdążyliśmy poznać?

Rodzice, babcie i siostry, totalnie patchworkowa ekipa, zostali z Basią. I to też był emocjonujący czas. Rozmowom nie było końca, poruszyli chyba wszystkie możliwe zagadki dotyczące ich dzieci oraz ich samych. Sądząc po wielkich uśmiechach i więzi jaka się między nimi stworzyła na pewno na długo zapamiętają te spotkania przy stole.

Weekend to za mało. Chcemy więcej. Wyjeżdżając z Kortowa i obserwując je oddalające się w lusterku samochodu czuliśmy niedosyt. Jednak wierzę, że jeszcze się zobaczymy, w tym lub szerszym gronie i wspólnie podbijemy szersze kręgi olsztyńskiego dziwu, zwanego Kortowem. Zobacz zdjęcia »

MD