czwartek, 2019-12-05 Kryspiny, Norberta, Sabiny

"Tajemnicza Wyspa"

2016-07-14

Dżungla, dżungla, taka wielka dżungla,
poplątane zwoje dzikich lian.
Mieszka sobie w bambusowej chatce
Ambo Sambo, wielkiej dżungli pan.

Ref. Strusie mu się w pas kłaniają,
małpy na ogonach grają.
Ambo tu, Ambo tam, Ambo tu i tam.

Ambo Sambo, doskonale znam go,
węża się nie boi ani lwa.
Dla swych dzikich, leśnych ulubieńców
w dłoni coś smacznego zawsze ma.

 

Pod hasłem "Tajemnicza Wyspa" upłynął obóz dziecięcy Aktywnej Rehabilitacji w Miętnem. Dziesięcioro dzieci weszło na nową drogę w  usamodzielnianiu się. Od 27.06 do 05.07.2016r. Magda, Dominika, Martyna, Wiktoria, Hania oraz Michał, Krzysiek, Staś, Szymon i Filip byli na letnim obozie usamodzielniającym zorganizowanym przez Fundację Aktywnej Rehabilitacji-region lubelski. Nie było tam ani mamy ani taty, ani żadnej siostry czy brata. To był istny obóz przetrwania. Próba dla dzieci, ale równie trudna próba dla rodziców. Przez 9 dni nad każdym dzieckiem czuwał jeden opiekun na wózku i jeden opiekun pełnosprawny. Program zajęć był bardzo bogaty i miał na celu podniesienie sprawności i samodzielności. Po 4 dniach obozu przyjechali rodzice, którzy wzięli udział w specjalnym szkoleniu zorganizowanym dla nich. 

A na obozie działo się, oj działo.  Na początku poznaliśmy się i zagraliśmy w grę zespołową. Następnie poznaliśmy budowę wózka i każdy mógł samodzielnie swój wózek umyć i złożyć. Oprócz tego były ciekawe zajęcia z techniki jazdy i treningu ogólnousprawniającego. Łucznik Marcin wprowadził nas w zajęcia ze strzelania z łuku do tarczy. Mieliśmy też okazję poznać techniki upadania. Zuza z Izą uczyły obozowiczów podstawowych zasad samoobsługi, a zajęcia świetlicowe urozmaicały nam animatorki Asia i Oktawia. Michał bardzo nas inspirował i motywował do nauki pływania na basenie. Dziewczyny pokazywały nam różne dyscypliny sportowe, z których chyba największe emocje wzbudziła nowa gra, jaką była boccia. Żeby nie było, to każdy uczestnik musiał także przejść swój magiczny chrzest obozowy, ale dopiero po wykonaniu odpowiednich zadań można było do niego przystąpić. Na szczęście wszystkim się udało go zaliczyć. I zaginiona małpka Ambo Sambo także została odnaleziona. A działo się dużo także na dyskotece, ale to już nasza mała taneczna tajemnica. Na leżakowaniu mogliśmy pisać do siebie wzajemnie listy obozowe.

Oglądaliśmy także film „W głowie się nie mieści” oraz kibicowaliśmy naszej reprezentacji na meczu w Euro. Bardzo dużo emocji wzbudziła też gra terenowa i poszczególne zadania, jakie trzeba było wykonać. Razem z rodzicami odbyło się ognisko oraz sztafeta rodzinna i zajęcia z techniki jazdy, asekuracji i przesiadania oraz pływania.

Obozowicze mieli także okazję pochwalić się im, jakie umiejętności nabyli czy rozwinęli. A pod koniec obozu również odbyły się teoretyczne i praktyczne egzaminy na prawo jazdy wózkowicza. Wszyscy na szczęście je zdali i otrzymają dokument potwierdzający ten fakt. I w końcu wszyscy, którzy te trudy obozu przetrwali zostali wyróżnieni dyplomami i pochwałami od prowadzącego „Komara”. A potem już tylko tańce i dobra zabawa…

Dziękujemy wszystkim dzieciom za duży wysiłek i chęć bycia z nami, rodzicom za chęć przyswojenia nowej wiedzy, a całej kadrze prowadzącej i wspomagającej za twórczość oraz kreatywność. 
 

Zobacz zdjęcia »