piątek, 2017-04-28 Bogny, Walerii, Witalisa

Mural. Zamalowujemy stereotypy.


Galeria MURALI »

 

W roku 2012 Fundacja Aktywnej Rehabilitacji prowadziła kampanię Pełnoprawni i aktywni, której celem było przeciwdziałanie dyskryminacji osób niepełnosprawnych i propagowanie ich reintegracji społecznej. Jedną z części kampanii była akcja,  w ramach której chcieliśmy nanieść wielkoformatowe malowidła mówiące o niepełnosprawności na ściany podporowe mostów i estakad w najruchliwszych częściach Warszawy.  Malowidła miały przedstawić osoby niepełnosprawne na różnych etapach miłosnej relacji.

 

 

Forma


Dlaczego murale? Kiedy poszukiwaliśmy sposobu na jak najciekawsze i najskuteczniejsze dotarcie z informacjami, jakie chcemy przekazać mieszkańcom Warszawy, pomyśleliśmy o wejściu w przestrzeń miejską. Nasz temat, nasza działalność, główny przekaz kampanii wydawały nam się nieco zbyt obszerne na to, aby wtłoczyć je jedynie w standardowe formy kampanii reklamowej. Szukaliśmy czegoś, co towarzyszyć będzie mieszkańcom w ich codziennych sprawach, w miejscach, gdzie toczy się ich życie. To był jeden z elementów, który miał tworzyć pomost pomiędzy życiem osób pełno- i niepełnosprawnych.  Drugim powodem podjęcia decyzji o muralach była chęć upiększenia miejsc, w których miałaby szansę zaistnieć. W Fundacji Aktywnej Rehabilitacji bardzo mocno wierzymy w to, że forma przekazu reklamowego zwłaszcza tego, który  konstruowany jest na potrzeby kampanii społecznych powinna być nacechowana pięknem. To miał być efekt dodany ale, w naszej zgodnej opinii - konieczny. 


Treść


Skąd wziął się pomysł na takie właśnie przedstawienia? Także tu, motywów i przyczyn było kilka. Szukaliśmy wspólnego mianownika, czegoś łączącego doświadczenia życia osób pełno- i niepełnosprawnych.  Taką wspólną przestrzenią jest doświadczenie miłości, bez względu na etap jej rozwoju: czy to początkowy zachwyt sobą dwójki nastolatków, czy też pełna pasji relacja ludzi dorosłych, małżeństwo, rodzina. Cały ten wachlarz uczuć chcieliśmy zamknąć w naszych muralach i po poprzez odwołanie się do jego uniwersalnego wymiaru pokazać wózkowiczów jako jednych z nas. Ludzi, którzy kochają, wchodzą w relacje i związki, przeżywają – tak samo jak pełnosprawni – te same uczucia i emocje. Chcieliśmy także pokazać przedstawienia osób atrakcyjnych, podkreślić, że piękno, bycie przystojnym nie zależy od tego, czy człowiek porusza się na wózku czy nie.


Droga realizacji


Pytaniem, które spędzało nam sen z powiek było: kto zgodzi się na przekazanie nam takich powierzchni pod murale? Ale, jak się okazało, martwiliśmy się niepotrzebnie. Co prawda, kilka instytucji nam odmówiło jednak znalazła się w Warszawie taka, której zrozumienie sztuki i siły jej oddziaływania w przestrzeni publicznej było zdecydowanie bardziej oparte na wzorcach zachodnich niż rodzimych. Zwróciliśmy się z prośbą do Zarządu Dróg Miejskich. Czas był trudny, trwało Euro, ZDM miał masę pracy przy organizacji alternatywnych tras komunikacji. Jest to jednak instytucja, która od lat prowadzi na administrowanych przez siebie powierzchniach Festiwal Graffiti. Odpowiedzieli błyskawicznie i z ogromnym zrozumieniem dla idei akcji. Dzięki nim i wielkiej pomocy rzecznika ZDM Pana Adama Sobieraja w Warszawie powstały murale, które dały początek akcji społecznej, jakiej jeszcze w Polsce nie było. 


Pierwszy mural


Jednym z najbardziej poruszających a zarazem najbardziej radosnych momentów w całej kampanii było wspólne malowanie muralu przy zbiegu ul. Wolskiej i Prymasa Tysiąclecia. Byliśmy tam razem – wózkowicze i pełnosprawni, artyści, amatorzy, wolontariusze, ludzie związani z Fundacją i jej sympatycy.  Nocne malowanie… Ludzkie historie opowiedziane przed kamerą… I niezwykła atmosfera – czuliśmy, że robimy coś niecodziennego, niezwykle fajnego, co daje nam masę radości. I byliśmy razem.  Jak się miało okazać, takich akcji wspólnego malowania było później w Polsce wiele. Dla nas, osób zajmujących się komunikacją społeczną w Fundacji i odpowiedzialnych za akcję ta była szczególna. Kamera uchwyciła coś, co towarzyszyło nam przez cały czas w trakcie malowania i co szczególnie mocno wtedy poczuliśmy – łączącą nas przyjaźń.  Jeden z najpiękniejszych efektów ale też bezsprzecznie jedną z przyczyn akcji.

 

Co było później?


Akcja w Warszawie zaowocowała muralami w sześciu lokalizacjach: rondo przy Galerii Mokotów, stacja WKD Al. Jerozolimskie, zbieg ul. Francuskiej i Al. Stanów Zjednoczonych, Wisłostrada przy Torwarze, przy pasie w kierunku Żoliborza,  rondo przy zbiegu Al. Prymasa Tysiąclecia i Wolskiej oraz Prymasa Tysiąclecia i Górczewskiej.
Uruchomiliśmy stronę Facebbokową akcji, rozdzwoniły się telefony i zaczęły spływać do nas wpisy i maile, niektóre z miejsc nawet tak odległych od kraju jak Melbourne w Australii. Wkrótce w Polsce zaczęły powstawać murale: Iława, Gorzów Wielkopolski, Lublin, Gdynia, Łódź, Kutno, Namysłów, Wrocław, Zamość, Białystok, Poznań, Szczecin, Lubin, Bydgoszcz… Włączały się szkoły, urzędy miast, nieformalne grupy artystyczne. Akcja formalnie zakończyła się w grudniu 2012 r.
 

Murale jednak nadal są malowane. Jeśli chcesz mieć murale w swoim mieście, biurze, centrum biznesowym, budynku, gdzie pracujesz, szkole – napisz:

Iwona Plater
koordynator akcji Mural. Zamalowujemy stereotypy
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Podziękowania

Akcji nie byłoby bez wielu osób i instytucji. Chcemy podziękować Państwowemu Funduszowi Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych za otwartość na nasze nietypowe pomysły i za sfinansowanie akcji. Podziękowania kierujemy także do warszawskiego Zarządu Dróg  Miejskich za wielką życzliwość i pomoc w zorganizowaniu naszych działań. Dla Izy Poniatowskiej ze studia artystycznego HotYellow, pomysłodawczyni ostatecznej wersji akcji,  za profesjonalizm, nadprogramowy czas pracy i ogromne zaangażowanie. I wreszcie, niezwykle serdeczne, gorące podziękowania kierujemy do pracowników Fundacji, wózkowiczów i pełnosprawnych za ich niezwykłe podejście, entuzjazm, radość i wiele godzin ciężkiej pracy. Jesteście toksycznym środowiskiem :) – praca z Wami uzależnia i wciąga… Z serca dziękujemy. 

Zespół Komunikacji społecznej
Fundacji Aktywnej Rehabilitacji