76

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Nie każdy dostanie 28080.
Mój dochód brutto przekroczył nieco 1400 na osobę i powiedziano mi, że to jest powyżej jakiegoś tam minimum, więc na całe 28080 nie mogę liczyć. W poniedziałek jeszcze może skoryguję oświadczenie o dochodach, bo nie rozliczyłem się z fiskusem za 2007 i zapomniałem o odliczeniach od dochodu (wydatki na cele rehabilitacyjne i ulga internetowa), które pomniejszają podstawę opodatkowania.

Jest jeszcze inny problem.
Okazało się, że kwota na oprzyrządowanie wcale nie podnosi limitu ceny samochodu, a wręcz przeciwnie! Totalny absurd!
Przykład:
Nowy samochód w wersji bez automatu i czujników parkowania kosztuje 67200. Wersja z automatem i czujnikami 71600. Czyli 4400 więcej.
I teraz uwaga. Jeśli ktoś musi mieć droższe oprzyrządowanie, np. za 8000, to już takiego samochodu nie może kupić. Musi to być samochód, który w wersji bez oprzyrządowania kosztuje max. 63600. Bo 63600+8000=71600 (dokładnie to chodzi o limit ceny 71640).
Tak przynajmniej wyliczył mi to człowiek przyjmujący wniosek.
Może ktoś uzyskał inne informacje?
Oczywiście wyższa kwota na oprzyrządowanie podniesie wielkość dofinansowania, ale zmniejszy cenę samochodu, czyli ograniczy wybór.

77 Ostatnio edytowany przez Grzelo (2008-03-29 20:47:07)

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

aberade napisał/a:

a tak z ciekawości spytam - czemu taki drogi samochód chcesz kupić?
przecież można kupić fajne auto, w automacie i zmieścić się w 40tys

Pytanie w drugą stronę: Czemu ma NIE kupić tak drogiego samochodu? :-)

Niektórzy po prostu mają problem ze zmieszczeniem się w auto za 40 tys. Bo co można dostać nowego za te pieniądze w Polsce? Same malutkie autka, bo automat niesamowicie podraża całą sprawę. Tak naprawdę za 70kzł to ledwie będziemy mieć auto klasy kompakt z automatem - tu znów sytuacja się powtarza - automat pociąga za sobą zwykle wyższą wersję wyposażenia, a więc i wyższą dużo cenę. Oczywiście, można kupić auto używane, ale nie każdy to lubi (ja akurat tak). Ale są ludzie ceniący sobie gwarancję i możliwość długiej posprzedażnej obsługi. I dochodzimy do aut o takiej a nie innej cenie. I nie mówię tu o samochodach z jakiejś wysokiej półki. Tak naprawdę auto klasy średniej z automatem to ceny od 90kzł w górę... Nawet małe autko segmentu A/B czyli np. Lancia Y potrafi dobić do ceny 80kzł. A maluchy z automatami to od 40kzł dopiero się zaczynają, bez dodatkowych opcji. Owszem, można kupić coś niszowego (oczywiście bez urazy dla ludzi, którzy takie auta kupują)  typu Kia Picanto, Chevy Spark czy Aveo, ale niektórzy podchodząc do zakupu auta mają sprecyzowane wymagania. Dlaczego mają nie skorzystać z dofinansowania? Może pół życia odkładali kasę i akurat brakuje im te 28kzł do zakupu? Strasznie dużo tu generalizujemy, a przecież trzeba do wszystkiego podchodzić indywidualnie, więc każdego trzeba zrozumieć i oddać mu jego racje przy zakupie auta. Jednemu wystarczy auto małe, inny ma ambicje jeździć czymś bardziej wyrafinowanym technicznie, może bardziej prestiżowym. Nie stosujmy urówniłowki, bo gdyby coś takiego zacząć stosować, to PFRON powinien odgórnie zarządzić, że rozdaje kulawym konkretny typ auta za konkretną dopłatą i cześć. A jest inaczej. Program ma swoje niedoskonałości, pisałem to już wielokrotnie w tym wątku. Jedną z większych jest dla mnie właśnie limit ceny auta. Mało kto potrafił mi to uzasadnić. Pozostałe obostrzenia mają mniej lub bardziej wiarygodne wytłumaczenie, ale akurat to jest dla mnie mało zrozumiałe. Bo argument, że osoba niepełnosprawna będzie jeździła zbyt prestiżowym autem wydaje mi się być z lekka groteskowy...

78

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Dokładnie.
Konkretnie chcę kupić Toyotę Auris Premium. Chciałem ropniaka, ale nie zmieści się przy takim liczeniu, a wcześniej sądziłem, ze da radę.

Chcę kupić takie autko, bo stać mnie na wydatek ponad 40 tys.
Może i są fajne autka do 40 tys. ale Toyotka Auris jest fajniejsza ;-)
Na dodatek liczę, że odzyskam te pieniądze z PZU (z OC). Sądzę, że dofinansowanie z PFRONu mi to ułatwi.

79

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Rozpaczacie, że te dopłaty są niesprawiedliwe dla tych co chcą kupić droższe auto.
A co powiecie  o tych, co w ogóle nie mogą skorzystać  z tych 28 tys bo ich nie stać  na utrzymanie samochodu. Nawet gdyby oni dostali auto za darmo  , kazano im jeździć  i dokonywać wszystkich opłat to tego auta by nie wzięli bo po prostu nie  mają na to pieniędzy?

80

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

aberade napisał/a:

ja kupiłam corsę, kosztowała ok. 40tys (z automatem, klimą i elektryką)

Ale na pewno nie jest to nowe autko z salonu tylko używane a  nie każdy takie lubi.

81

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

W Toyocie też nie jest to normalny automat, ale efekt jest taki sam. Może trochę czuć zmiany biegów. Mam porównanie do automatu w Skodzie Fabii - tu przy delikatnej jeździe zmiany nie są zauważalne. Mam też nadzieję, że zużycie paliwa będzie mniejsze.
Ostatnio Toyota reklamuje obniżkę o 10%, więc może jednak zmieszczę się z ropniakiem :-)

82

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Aberade a jakie masz do niego oprzyrządowanie (gaza-hamulec przy kierownicy czy podłogowe?) I gdzie robiłaś?

83

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Witam!
Widzę, że wątek zakupu samochodu się rozwija. Może moje spostrzeżenia się komuś przydadzą więc wypowiem się na tym forum. Co do wielkości zakupionego samochodu to przecież obecne samochody są tak produkowane, że już w segmencie B może swobodnie jeździć osoba o wzroście ok. 2 m. Mam kolegę niepełnosprawnego wzrost 1,96 waga ok. 110 kg, który bez problemu pakuje się do Opla Astry, zabiera wózek, często znajomych i nie narzeka na ciasnotę. Tu wychodzą umiejetności przesiadania się i radzenia sobie tzw. samoobsługa. Znam tetraplegików, którzy bez problemów pakują sie do 4 -ro drzwiowych aut, a znam też paraplegików którzy sami nie przesiądą się do 3-drzwiowej wersji. Starsi stażem wózkowicze pamiętają czasy jak królowały "maluchy" i też się nimi jeżdziło nawet 2 wózki sie pakowało. Z zazdrością patrzyło się na posiadaczy Trabanta bo tam był bagaźnik. A teraz dobrze że jest wybór ale przykład że dobry samochód możma kupic powyżej 90.000 zł to trochę przesada. Miałem nie reklamować firmy, ale Opel Corsa w wersji 1.2 benzyna z ABS, ESP, klimatyzacja, parktroniki, elektryczne lusterka, szyby i radio oczywiscie w wersi esytronic (mozna jeździć jak pełny automat lub wybierac biegi) kosztuje ok. 52 000 zł. Oczywiście w cenie jest zniżka dla osób niepełnosprawnych. Oprzyrządowanie - bardzo dobre jest z CEBRON w Warszawie, zrobine estetycznie mocowane do prowadnic fotela a więc bez wiercenia tunela, bardzo lekko chodzi i cena ok.1550 zł Podobne może bardziej zabudowane robi firma ze Skarżyska -Kamiennej ale tu cena ok.4500 zł. Z jednym się zgodzę - PFRON nie powinien ograniczać max. kwot zakupu samochodu a jedynie zmniejszać dofinansowanie w zależności od dochodu osoby składającej wniosek. Drugie to nie powinien robić ograniczenia wiekowego auta i nie żądać udziału własnego. Umożliwiłoby to zakup samochodu np. używanego Seiczento większej ilości osób oso i na pewno umożliwiłoby to im więksą samodzielność. Zasada dostajesz i to jest Twoja sprawa, eksploatacja, utrzymanie przez wymagany okres. To tyle pozdrawiam, życzę udanych i trafnych wyborów.

84

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Wszyscy mówicie o zniżce dla niepełnosprawnych... a jak jest w przypadku Toyoty Yaris? Mi po przeliczeniu w wersji z automatem i gratisowym przystosowywaniem wyszło 51 tys. ...

No i złożyłam wniosek na używane auto...

Miał ktoś z tym autem doświadczenie?

85

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

szataniec_;) napisał/a:

Wszyscy mówicie o zniżce dla niepełnosprawnych... a jak jest w przypadku Toyoty Yaris? Mi po przeliczeniu w wersji z automatem i gratisowym przystosowywaniem wyszło 51 tys. ...

No i złożyłam wniosek na używane auto...

Miał ktoś z tym autem doświadczenie?

Ja uważam, że Toyota chociaż jest droższa to jest lepsza niż Opel. Wyposażenie ma prawie takie same (a może całkiem takie same) Oprócz tego Toyota ma silnik 1,3 za kwotę 50,800 (opel 1,2 za 48,450 a 1,3 jest za 59,450)
Poza tym Toyota ma też inne dobre strony, ale i tak każdy woli to co lubi. Niektórym np. Toyota może się nie podobać wizualnie niż Opel.

86

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Skończył się czas składania wniosków. Temat sie trochę zmienił.
Mnie osobiście też bardziej podoba się np. Opel Astra II, czy nawet Corsa, bardziej niż nowe Toyoty (szczególnie Yaris), ale tylko zewnętrznie. W środku bez porównani lepszy design jest w Toyotach.
Jest jeszcze jeden szczegół, który przekonuje mnie do Toyoty - siedzenie kładzione przy pomocy dźwigni - wystarczy ją podnieść  i można się położyć. W Oplu, Skodzie zastosowano kółko, co dla mnie jest dużym utrudnieniem.
Żeby nie było całkiem OT, napiszę jeszcze, że odpowiedź na wniosek ma być znana w lipcu - tak powiedziano mi w Poznaniu. Ciekawe jak w innych oddziałach.
Jest więc jeszcze dużo czasu na wybór samochodu.

87

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Od dziś - pełne dni czekania na pozytywne rozpatrzenie wniosków tych, którzy te wnioski na autko składali. Już wiem, że np. w regionie PFRON -u toruńskiego, sporo tych wniosków odpadnie z racji " niedoczytania" warunków umowy.

88

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

BRODACZ napisał/a:

sporo tych wniosków odpadnie z racji " niedoczytania" warunków umowy.

W to akurat wierzę. Sama pomagałam niektórym osobą wypełnić wniosek i na końcu okazywało się, że cześć osób albo nie pracowała ani się nie uczyła albo nie byli niesprawni ruchowo.

89

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

aberade napisał/a:

nim większa pojemność silnika, tym większe spalanie paliwa, a tym samym - większe koszty utrzymania wink

zgadzam się, że japończyki są dobre - ale w przypadku auta kupowanego jako nowe, nie katowane wcześniej przez nikogo ... śmiem twierdzić, że nie gra to aż tak wielkiej roli
i tak przez pierwsze lata nic się nie popsuje, a potem ... ważna jest cena części
i tu można dyskutować i gdybać - jakie będą ceny części za X lat wink
nie myślę nad tym

Z tym spalaniem to nie jest tak do końca i wprost proporcjonalnie. Spalanie nie zależy od pojemności silnika, tylko od wysilenia jednostki napędowej, stosunku mocy silnika do masy auta. O stylu jazdy nie wspominam, bo to wartość zmienna. Ciekawostką jest to, że na przykład w tym samym aucie silnik o większej pojemności i dużo większej mocy potrafi średnio spalić mniej paliwa niż ten mniejszy i słabszy. Tak jest np. w przypadku mojego auta. Z silnikiem 3-litrowym (207koni) pali zaledwie niecały litr więcej w mieście niż z 2-litrowym (136 koni), a w trasie zużycie 3-litrowego jest o 0,3l/100km mniejsze.

Jeśłi chodzi o bezawaryjność nowych aut, to sporo się pozmieniało w ostatnich latach, niestety na minus. Twoja Corsa jest jeszcze ze starej szkoły - proste auto, nie przeładowane elektroniką, jak wszystki inne małe auta z tego okresu. Niestety teraz nawet w małe auta pokroju Yarisa, C3, Fiesty czy Punto pakuje się niesamowitą ilość często zawodnej elektroniki. Zawodnej, bo producenci chcą ciąć koszty i zlecają wykonanie tych podzespołów zewnętrznym firmom a ich polityka jakości często pozostawia wiele do życzenia. Stąd już w nowych autach czasem naprawdę spora ilość drobnych usterek elektroniki, tak wkurzających właścicieli. I nie ma już znaczenia czy to jest marka japońska, niemiecka, francuska czy jakakolwiek inna. Takie są koszty "postępu". Wielu producentów ikon bezawaryjności (Toyota, Honda, Nissan, Mercedes, VW) wykonało sobie niezły strzał w kolano właśnie przeinżynierowaniem swoich produktów. Z drugiej strony marki z kiepskim image jeśli chodzi o prestiż itp poszły niesamowicie do przodu (Kia, Hyundai, PSA). Tak więc o bezobsługowości nowych aut trzeba powoli zacząć zapominać. Dobrze tylko, że przez pierwszych kilka lat jest gwarancja, ale jeżdżenie do serwisu też może wkurzyć, nawet jeśli nic nie kosztuje, szczególnie kulawego :-)

90

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Ja tam kocham Volkswageny smile
mam na oku Passacika 1.8 TDI i tylko czekam na odpowiedz z pfronu.

91

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

aberade napisał/a:

jak myślisz, co można robić, poza dbaniem o samochód na bieżąco (terminowe przeglądy itd), żeby przedłużyć maksymalnie okres jego względnie bezawaryjnego użytkowania?
jeszcze (odpukać) nic mi się złego z autem nie dzieje
na co mam zwrócić uwagę w przypadku corsy c?

Tak naprawdę, to na pewne rzeczy nie ma się wpływu. Jeśli chodzi o wytrzymałość typowo mechaniczną, to żywot można przedłużyć rozsądną eksploatacją (bez zbędnego katowania). Przede wszystkim pod żadnym pozorem nie można silnika piłować jak jest jeszcze zimny - jedno zimne pałowanie silnika skraca jego żywotność o 10 tys. km. Jeśli chodzi o elektronikę, to raczej awarie zdarzają się z winy błędnego montażu albo technologii wykonania, więc tu nic nie zwojujesz. Z kolei zawieszenie odwdzięczy Ci się bezawaryjną pracą jeśli będziesz unikać dziur. Jak już wiesz, że nie ma szans takiej ominąć, to broń Boże nie hamuj w czasie wpadania w taką, bo kilkakrotnie zwiększasz siły działające na zawieszenie. Grunt to zwykła rozsądna eksploatacja, bez odchyłów w żadną stronę. Źle na auto działają też długie, ponadtygodniowe postoje, ale to chyba Twojej Corsie nie grozi ;-). Stosuj dobre oleje, mogą być o klasę jakościową lepsze niż zaleca producent, ale to Ci powiedzą na przeglądzie :-)

92

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

jaworowa napisał/a:

Ja tam kocham Volkswageny smile
mam na oku Passacika 1.8 TDI i tylko czekam na odpowiedz z pfronu.

Chyba 1,9TDI :-). Dużo lepszym silnikiem w Passacie po 2005 roku jest nowy 2,0TDi. Przede wszystkim nie ma już pompowtryskiwaczy i nie pracuje już jak traktor. Do tego osiągi tego silnika są dużo lepsze. Niestety jest on sporo droższy od traktorowatego 1,9TDi. Swoją drogą, ja jakoś nie mogę się nadziwić temu powszechnemu uwielbieniu VW przez Polaków. Szczególnie, że Passata kochają nie tylko ich właściciele, ale też złodzieje. To obecnie najchętniej kradzione auto w Polsce, chociaż spośród konkurencji w swojej klasie zupełnie niczym na plus się nie wyróżnia.

93

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Grzelo smile
Volkswagenami jeżdże już od wielu lat więc moje uwielbienie nie jest bezpodstawne.
Teraz czas na nowszy model, faktycznie kopnęłam się z tym silnikiem, chodziło mi o 2,5 TDI, a co do złodziei, hmm..ja nie miałam na razie żadnych tego typu przygód.
Pozdro

94

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

jaworowa napisał/a:

tylko czekam na odpowiedz z pfronu.

A jednak się zdecydowałaś smile

95

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Na ostatni dzwonek smile
Udało mi się z pracą akurat na koniec miesiąca wink

96

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

PFRON postanowił przedłużyć program do 30 kwietnia:

KOMUNIKAT z dnia 7 kwietnia 2008 roku

Zarząd Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ustala dodatkowy termin od dnia 4 kwietnia do dnia 30 kwietnia 2008 roku na przyjmowanie przez Oddziały PFRON wniosków o dofinansowanie w ramach realizacji pilotażowego programu „SPRAWNY DOJAZD - pomoc w nabyciu przez osoby niepełnosprawne samochodu osobowego oraz w uzyskaniu prawa jazdy kategorii B” dla osób niepełnosprawnych z dysfunkcją wynikającą z braku lub amputacji obu kończyn górnych – co najmniej w obrębie przedramienia.

97

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

To dobrze wróży. Jest nadzieja, że wszyscy zainteresowani, spełniający kryteria dostaną dofinansowanie.

98

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Czy wiecie na jakim etapie jest program PFRON-u "Sprawny dojazd"?

99

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Witm myślałem o kupnie samochodu Hyundai i30 kombi z silnikiem 1,6 bęzyna 122km skrzynia automat i w związku z tym mam pytanie czy mieliście doczynienia z nowymi hiundaiami chodzi mi o skrzynie biegów automatyczną jej pracę i spalanie. Oferta cenowa wygląda ciekawie i samochód tak samo  http://www.autocentrum.pl/gallery_high_ … =787998028

100

Odp: PFRON "Sprawny dojazd"

Hyundai i30 to technologicznie to samo co Kia Ceed. Całkiem pożądnie wykonane i zaprojektowane auto, dorównujące już konstrukcją samochodom europejskim. I to zarówno pod względem wyposażenia, jakości wykonania, wielkości wnętrza jak i właściwości jezdnych. Jeśli chodzi o samą jazdę, to ten silnik jak dla mnie trochę mało jak na tą moc. Tym bardziej, że on lubi dość wysokie obroty, a od niskich ciągnie tak sobie. W stosunku do tego, co oferują inni producenci, to najgorzej w tym aucie wypada skrznia biegów, która jest tylko czterobiegowa, a to trochę mało jak na dzisiejsze czasy. Inni producenci oferują skrzynie pięcio lub sześciobiegowe. Dlatego różnica w spalaniu w stosunku do automatu może być spora. Ale dramatów nie powinno być Na pewno i30 to bardzo dobra alternatywa dla europejskich marek.